Translate

wtorek, 16 lutego 2016

Lore 15

Tak wielka moc , coś tu jest nie tak. Ale teraz nie mogę myśleć o sobie jestem w niebezpieczeństwie , wszędzie . A myślałam że się jakoś ułoży ale lipa co mam zrobić . No ale tak jak mogłam przypuszczać zanim zdążyłam uciec w inne miejsce obok mnie stało dwóch moich prześladowców , zaciągnęli mnie do domu . Siedziałam od dłuższego czasu w ciszy nie odzywałam się aż w końcu Stefan podszedł spojrzał mi w oczy i powiedział :
-Czy moja kochana zdradzisz nam dlaczego uciekłaś z swojego wcześniejszego miasteczka ?
-Może ci po prostu w skrócie opowiem . ?
-Słucham uważnie .
-W moje urodziny moje moce się ujawniły , matka mi o wszystkim opowiedziała jak wstałam , potem zniknęła , pojawił się mój prześladowca który chciał czegoś czego nie mogłam mu dać , matka się nie pojawiała , nagle pojawił się ojciec który nas zostawił po moim narodzeniu , teraz penie szuka matki a ja nie mam kontaktu . Wyjechałam do babki skończyłam szkołę  wyrzekłam się mocy czemu babka i wuj byli przeciwni . I tak się znalazłam tu i użeram się z wami .
-Co się stało z tym chłopkiem .
-No szczerzę powiedziałam mu że nie mam zamiaru wrócić on powiedział że będzie mnie ścigał a ja postanowiłam uciekać nie zostawiać poszlak . Jestem przeciwniczką nie mam zamiaru aby ktoś mną rządził ja się nie poddam w walce .
-Nie powiesz nam nic więcej . ?
-Nie !
-Mamy propozycję , więc ?
-Słucham ?
-My też jesteśmy przeciwnikami od dobrych 4 lat nie jesteśmy pod władzą żadną mamy paru sprzymierzeńców ale to mężczyźni , dołącz żadnych zobowiązań tylko musisz zmienić się nieco .
Posłuchaj my nie jesteśmy tacy jak inni podróżujemy używamy mocy , nikt nami nie rządzi stań się jedną z nas inną .
-Ale mną też nie będziecie rządzić ?
-Nie .
-Wchodzę .
-Wiec witam cię .

2 tygodnie później

Dalej pracuje cieszę się z mojej magii i z wstąpienia do sojuszu . Zbliżyłam się do Leona , a Stefan wyjeżdża na wycieczki z paroma kumplami i przyjeżdża co jakiś czas . Ja postanowiłam na razie odpóścić i zająć się układaniem nowego życia.
    Nowa Lor

piątek, 12 lutego 2016

Lore 14

Byłam przerażona jak mogłam nie być , do drzwi ktoś pukał nie wiedziałam kto , bałam się  wyjrzałam przez wizjer i zobaczyłam Stefana i Leona . Zastanawiałam się co oni tu robią ale no cóż przecież zaraz sąsiedzi się zdenerwują i wezwą policję wiec otworzyłam .
-Hej co tu robicie ? Nie mieliście być czasem na imprezie.
-Mieliśmy ale nie mogliśmy wyjść nie wiedząc czy nie nudzisz się bez nas . -Powiedział Stefan swoim nieznośnym tonem .
-Nie nie  nudzę się , jestem zajęta i nie przyjmuje dziś gości wiecie tak mi przykro .
-Nie wpuścisz nas . ?-Spytał Stefan , ale czułam że jest coś nie tak i nie mogłam pozwolić na to by weszli .
-Nie nie mogę .
Zamknęłam drzwi bez wyrzutów , naglę odruch kazał mi użyć magii i tak zrobiłam bo przerwie długiej użyłam magii która była silniejsza i niebezpieczna , ale miałam racje chłopaki ptóbowali wyważyć  drzwi również magią . Byłam przestraszona moce utrzymywały  drzwi zamknięte nie mogło to trwać długo traciłam siłę wiedziałam że nie ucieknę zebrałam siły puściłam drzwi i się odsunęłam a w wejściu już sali chłopaki . Byłam gotowa na walkę byłam gotowa na atak , czy byłam gotowa na śmierć ?
Stałam i się przyglądałam dokładnie Leon wszedł do środka jak nigdy oparł się o ścianę i patrzył na mnie , zaś jego kochany braciszek wszedł usiadł na kanapę i wziął do ręki książkę .
-Od razu wiedziałem że z tobą coś nie tak .-powiedział i  odłożył lekturę .
-Aha miło wiedzieć czy można się dowiedzieć z kąt były twe przepuszczenia .
-Książka każda czarownica każdy czarownik ją ma . Ale tylko ten czyta kto odpuścił  korzystanie z niej . Ty próbowałaś .
-Dopóki się nie wtrąciłeś .
-No tak , ale nie jesteś zwyczajna .
-Ta no nie mam moc co ty mnie powiesz , po prostu bystrzak .
-Śmieszne . Dla upewnienia się że posiadasz moc musieliśmy użyć naszych i hipnoza Leon posiada zdolność władania na ludziach więc na istocie takiej jak ty nie działa , ja zaś władam dla nadprzyrodzonych . Na tobie nie zadziałało nic więc kim jesteś .
-Widocznie nie tym za kogo mnie uważacie a teraz wyjść nie mam ochoty z wami gadać .
-Nie wyjdziemy dopóki nie  dowiemy się dlaczego jesteś silniejsza .
-Nie jestem tym kogo szukacie wiec wyjść .
-Nie -krzyczał Stefan . A ja się zdenerwowałam , W dziwny sposób  poczułam moją moc było jej  pełno we mnie ale Stefan złapał się za głowę Leon też , wiedziałam że to ja i muszę przestać opuściłam ręce to było okropne , po tym wszystkim wybiegłam z mieszkania , byłam przerażona to nie mogło dziać się naprawdę , Moim zamiarem było życie bez magii w spokoju i harmonii a tu naglę ,takie coś .