Translate

piątek, 26 sierpnia 2016

Rozdział 14 - Koniec , Podziękowania

Em

Obudziło mnie słońce które wlatuje przez zasłony w sypialni , do tego jest mi strasznie gorąco a wszystko przez Alana bo śpi wtulony we mnie jak jakiś misiek . Udaje mi się wyrwać z jego szponów . Ubrana uczesana i umalowana schodzę do mojej kochanej nowej kuchni . Robię gofry z nutellą i bitą śmietaną , wstawiam ekspres . Od razu szykuje dla mojego syneczka kaszkę bo za około 20 minut najprawdopodobniej się obudzi .
Słyszę że ktoś chodzi po górze więc to mój kochany wstał bo jego kroki się roznoszą po całym domu. Stawiam kawę z  2 łyżeczkami cukru i spienionym mlekiem , oraz z nutką cynamonu , oraz 3 gofry z dużą warstwą nutelli i ogromną warstwą śmietany .
-Witaj królowo . - Wita mnie mój chłopak .
-Mój księciuniu jak noc minęła ??
-Tak jak zawsze z tobą cudownie .-Pokazał swoje białe zęby
-Na którą masz dziś do pracy ?
-Nie idę, zarezerwowałem wolne specjalnie dla mojej ukochanej .
-Ale ...
-Moja kochana ma dziś urodzinki i zamierzam je spędzić z tobą i moim synkiem .
-No ale ja mam na popołudnie .
-Załatwiłem to i nie masz .
-Zaraz przyjedzie moja mama i zabierze na 2 godzinki Leonka a my idziemy do kina .

Szybkim krokiem poszłam do pokoju mojego synka i spakowałam torbę , mały zaczął płakać więc wzięłam go na ręce i zeszłam z nim na dół , nakarmiłam , przebrałam . Wtedy przyszła mama mojego kochanego zabrała małego i jego rzeczy i zostawiła nas samych .
Pojechaliśmy do kina na dramat romantyczny , po filmie poszliśmy na spacer .
Nagle mój kochany dostał sms i powiedział że ma pilne wezwanie i żebym szła do kawiarni on zaraz wróci .
Zaszłam do kawiarni i poprosiłam o kawę z kardamonem jak każdy wiedział moją ulubioną .
Na koniec kelner mi przyniósł kopertę otworzyłam i przeczytałam :

Śladem róż , 
idź już . 
Powozem jedz , 
w dróżkę jedź . 

I to wszystko ale o co mu chodziło , rozejrzałam się i zobaczyłam , że w różnej odległości od siebie stoją skrzynie z różami . Szłam ich tropem aż doszłam do dorożki , którą prowadził starszy mężczyzna . 

-Panna Emilia ?
-Tak . 
-Zapraszam . 

Jechałam i jechałam aż w końcu skręciliśmy w dróżkę tam mnie wysadził i dał kopertę . 
Idź prosto a potem , 
zaufaj sercu . 

Miałam tego powoli dość , sam pojechał a ja miałam kierować się jakimś karteczkami , no niech on tylko wróci . Szłam więc prosto bo zawrócić się bałam . W końcu rozstanie dróg , no i co mi miało podpowiedzieć serce ?? 
Poszłam w tą stronę po której najprawdopodobniej leży serce . 
Aż doszłam do mostku , który był przyozdobiony świecami . A na końcu była altanka ciemno tam ale szłam . gdy weszłam nagle rozbłysły światła . A w środku był mój Alan . Z ogromnym bukietem róż . 
-Alan ale ty miałeś być w pracy a twoja mama za pół godziny przywiezie Leona . 
-Nie kochanie Leon zostaje do jutra a ja mam wolne , musiałem skłamać abyś nie sprzeciwiła się mi z zostawieniem dziecka , a ja musiałem to tu przygotować . 
-Aha ... 
-Więc siadaj . -Odsuną mi krzesło . 
-Podano do stołu ... 
Gdy zjedliśmy już wszystko Alan zaprowadził mnie na brzeg gdzie czekała na nas łódka z prywatnym wioślarzem w czarnym garniturze a światła dawały nam pięknie ułożone świeczki i księżyc . Z małego radia leciała melodia . 
-Jest tak pięknie , dziękuje . 
Pocałowałam go w usta . 
-To nie koniec . 
Podał mi wielkie pudło które roztworzyłam i zobaczyłam książkę . 

KOCHANIE >>>
W dniu twoich urodzin ... 

Następna strona : 

Dziękuje . 
:
Że mi wybaczyłaś . 

Zaufałaś . .

Serce dałaś . 

Otoczyłaś miłością ... 

Wiernością ...

Troską... 

Znalezione obrazy dla zapytania tumblr photos black and white

Za twoje oczy w ogień bym wskoczył :
Twoje usta to rozpusta . 
A twój śmiech to mój lek .. 
Pamiętaj kocham cię . 

Ostatnia strona :

I pytam się ... 
Czy zechcesz uszczęśliwić mnie ... 
Bo ja pytam się .... 

.....

-Czy ty Emilio , zechcesz resztą życia dzielić się i czy zostaniesz panię Emilią Windersen ?
-CO????- Zapytałam zaskoczona 
-Czy ty zechcesz zostać moją żoną ???
-Taaaak takk !!! Tak !!!

Znalezione obrazy dla zapytania oświadczyny tumblr



piątek, 12 sierpnia 2016

Rozdział 13

ALAN
Ona śpi na kanapie naprawdę !!!
Jak ona może tak siebie zaniedbywać rozumiem pokój jest mały całe mieszkanie jest małe ale spanie na kanapie, na niej i tak się siedzi nie wygonie a co dopiero spać .
-Ale , możesz postawić solidne łóżko do pokoju małego .
-Pokoik jest malutki a mały kiedy zacznie chodzić potrzebuje miejsca są tam już dwie szafy i komody a co dopiero kiedy bym wstawiła łóżko to myszom by trudno było się by poruszać .
-Em kocham cię ty to wiesz ale jeszcze nie potrafisz mi wybaczyć , ale ja cię kocham i nie pozwolę ci abyś tak żyła z dzieckiem , Leon stał się dla mnie oczkiem w głowie , teraz jesteście dla mnie światem i pragnę dla was lepszego życia i chcę wam pomagać nie zważam na twoje protesty . Zrób to dla niego . -Wskazałem na łóżeczko w którym śpi mój kochany synek .
-Ale ...
-Bez ale , powiedz czy pieniądze są wam nie potrzebne ??
-Są potrzebne - powiedziała z zawstydzeniem .
-Więc widzisz i nie ma co się wstydzić bo radzisz sobie dobrze , ale daj se pomóc .
-Ale tylko dla niego ?

2 miesiące później
Em

Przeprowadziłam się do małego domku w jednej z dzielnic NY mam blisko do pracy   i szkoły jest idealnie , pomaga nam Alan do którego bardzo się zbliżyłam , w pracy dostałam awans jestem menadżerem dzięki czemu mam więcej pieniędzy i trochę wolnego ,szkoła idzie mi świetnie . Mały jest zdrowy , sprawia trochę kłopotów bo ząbkuje i strasznie płacze . Moja kochana przyjaciółka co raz nas odwiedza no jest ukochaną cioteczką . Alan jest codziennie u nas w czasie swojej godzinnej przerwy , my też często go odwiedzamy . Zostaliśmy na razie przyjaciółmi choć on nadal walczy , może kiedyś zdołam mu wybaczyć . ??

Alan
Mój kochany synek rośnie jak na drożdżach , Emilia dała mi wielką szansę , pomagam im ale w stopniach minimalnych bo na więcej mi nie pozwolono . Widuje małego codziennie i z tego jestem bardzo zadowolony . Moja mam co raz prosi abym zaprosił ich na kolacje, pokochała małego i jest w nim zakochana , rozpieszcza go aż nadto . Em nie zabrania mi kontaktów , ale jeszcze nie pozwala na zabieranie małego , ponieważ się boi . Ja również jej nie namawiam . Jestem na dobrej drodze w odzyskaniu Em .

1 rok życia Leona

Em
Moja kruszynka ma roczek jak ja się ciesze , już jest taki duży , chodzi a nawet zasuwa muszę go co prawda cały czas mieć na oku , bo jest strasznie aktywny , pierwsze słowo jakie powiedział było mama , po paru tygodniach przy kolacji z Alanem i jego mamą , powiedział tata i wyciągną ręce do Alana , żebyście widzieli w jego oczach tą radość , popłakał sie normalnie się popłakał .
Co prawda babcia Leonka tez jest szczęśliwa bo mówi na nią tacia i to tak śmiesznie brzmi .
Właśnie siedzimy ja , Alan , jego mama i moja kochana przyjaciółka i świętujemy roczek Leonka .
Musze wam opowiedzieć jeszcze o jednej zmianie jaka nastała , wraz z Alanem jesteśmy parą od 4 miesięcy , dałam mu szansę , zamieszkał razem ze mną i Leonem .

czwartek, 4 sierpnia 2016

Rozdział 12

POV . ALAN
????????????????????????????????????
Co........Jak to ona nie chce pieniędzy ???!!!!!
-Ale Em posłuchaj ja tylko chce pomóc , przecież potrzebujesz małemu na ubranka on rośnie .No a jedzenie pieluchy i inne ?
-Pracuje , mam pieniądze nic mu nie brakuje .
-A ty ?
-Co ja ?
-Masz na kosmetyki ubrania , jedzenie ?? Schudłaś , nie malujesz się .
-Przeszkadza ci brak makijażu ?
-Nie oczywiście że nie , ale patrz cała uwaga zwraca się na niego , a ty powinnaś pomyśleć o sobie !
-Na razie nic mi nie potrzeba , a jemu tak mam pieniądze i nie chce żadnych od ciebie . Czy pasuje ci spotykanie się z małym w weekendy ??
-Oczywiście .
-Dobrze to co odwieziesz mnie ??
-Tak oczywiście .

Gdy już byłem pod jej blokiem nie mogłem uwierzyć że ona mi zaufała i pozwoliła na chociaż troche widywania się z synem , przecież mi tak na nich zależy mam w sobie nadzieję że uda mi się ją odzyskać .
-Alan , wejdziesz na kawę ?
-Tak oczywiście wezmę wózek i torbę .
Drugie piętro no super , gdy udało mi się wejść ona już na mnie czekała , rozejrzałem się po mieszkaniu ,bardzo ładne małe gniazdko idealne dla matki i dziecka , kuchnia połączona z salonem , a w nim mała kanapa stoliczek i pudełko z zabawkami dla małego , obok wejście do największego pokoju mała komoda szafa , pod oknem łóżeczko małego , niebieski dywanik , fotel i jeszcze jedna szafa , otworzyłem ją a tam wszystko dla dziecka ubranka , buty ,bielizna , pudełko z lekami różnorodności .
Ale gdzie jej łóżko ???!!!
Zajrzałem do jej szafy , płaszcz kurtka i z trzy sukienki na dole stały kozaki , baleriny i jakieś botki no i kapcie . Dobra zajrzałem do komody w pierwszej szafce 4 pary spodni na dole z 2 spódnice ,druga półka do krótkie spodenki 2 pary . Póła numer 3 bluzki no dobra ich ma sporo , szuflada bielizna no naprawdę ja mam więcej .
Mój szok , ona myśli tylko o małym ma on wszystko aż nawet za dużo , a ona ????
Zobaczyłem ją w kuchni ze śpiącym dzieckiem jak to pięknie wygląda .
Zaniosła go do pokoju i przyszła musiałem z nią pomówić .
-Em gdzie ty śpisz ??
-W domu . - no jaka sarkastyczna .
-Bez żartów nie ma łóżka w pokoju gdzie mały to ty gdzie śpisz ?
-Kanapa jest rozkładana .
ŻE CO ?????????