Myślałam nad następnym opowiadaniem które może napisze jeszcze dziś . Opowieść o chłopaku który ma ojca pijaka i matkę dziwkę .
Chłopak ma 17 lat chodzi do liceum ma na imię Paweł jest on brunetem wysokim o niebieskich oczach kocha motory i wszystko co z nimi związane .
Translate
poniedziałek, 25 maja 2015
niedziela, 24 maja 2015
No nie wszystko przez niego , zakończenie losów Moniki .
Poszli do jego domu , wszystko działo się tak szybko .Nie spodziewała się czegoś takiego , Janek wziął swój stary sweter i rękawami zawiązał jej oczy , później z szuflady wyją kajdanki zakuł jej ręce a potem wziął i łańcuszek od nich zawiesił na rączce od łóżka .
Nie był delikatny bo jej nie lubił ,lubił działać szybko i ostro nie wiedział co to łagodność . Monika czuła się dziwie , to był jej pierwszy co prawda podobał jej się Janek chciała być z nim zawsze , bardzo miło im się zawsze rozmawiało ,wprowadził ją w świat jakiego nie znała gdzie była wolna .
Podczas gdy ona niemal zwiała się z bólu on jej szeptał do ucha "Jesteś piękna ,jesteś już nasza to teraz twój świat" . Obudziła się na łóżku już nie związana było jej zimno , bolała ją pupa , cicho się ubrała i wyszła na balkon aby trochę ochłonąć ,nie wiedziała co powie matce czy ona ją pozna w tej nowej fryzurze i nowych ciuchach . Dziewczyna chwyciła torbę i poszła do toalety , wyjęła kosmetyki które dostała od koleżanki Janka i poszła się umalować wyszło jej lepiej niż to zrobiła Zuzka, jeszcze tylko zostało jej spiąć włosy i była jak nowa . Gdy wyszła z łazienki chłopak już nie spał uśmiechną się do niej i powiedział :
-Jak się czujesz ?
-Dobrze .
-Jesteś cudowna .
-Dziękuje .
Chłopak się założył spodnie podszedł do niej i pocałował jej świeżo pomalowane usta ,ona czuła się jak w niebie .
Minęły 4 tygodnie odkąd była w nowej paczce , tego dnia czuła się bardzo słabo bolał ją brzuch i miała mdłości cały dzień spędziła z chłopakami wróciła wcześniej do domu jej matka też wróciła wcześniej całą noc nie mogła zasnąć bo czuła się niedobrze . Wczesnym rankiem gdy szła do szkoły zaszła do apteki i mimo że się bała wzięła test ciążowy , od razu jak weszła do szkoły poszła zrobić sobie test wynik był pozytywny ,Monika była cała roztrzęsiona zadzwoniła do swojego ginekologa i jeszcze tego dnia umówiła się na wizytę n . Na lekcjach nie mogła się skupić . Po wizycie u lekarza była już pewna że nosi w sobie dziecko ,była się usunąć a poza tym nie miała pieniędzy na zabieg .
Jak najszybciej pobiegła do Janka przed jego domem stała policja ,wleciała do jed=go mieszkania jak szalona w drzwiach zatrzymał ją policjant i zapytał:
- Kim pani jest?
-Dziewczyną Janka .
-Pojedzie pani z nami jest pani zatrzymana z podejrzeniem o napad na sklep we wczorajszy wieczór.
- Wczoraj o jakiejś 9.00 wieczorem byłam w domu .
-Czy ktoś może to potwierdzić ?
-Tak moja mama i monitoring znajdujący się przed moim domem .
-Sprawdzimy to jeszcze dziś a tym czasem proszę z nami .
Zabrali ją na komisariat matka przyjechała jak najszybciej , okazało się że Janek chciał ją wrobić w napad .Gdy policjanci zajechali do jej domu złapali dwóch kolegów chłopaka podkładających łupy ze sklepu okradzionego wczoraj .
Monika zobaczyła Janka który szyderczo się do niej uśmiechną , podeszłą do niego dała mu z liścia i wcisnęła w jego rękę test ciążowy chłopak był oszołomiony dziewczyna miała urodzić jego dziecko .
Na koniec powiedziała jemu :
-Tylko ty możesz być ojcem , dopilnuje tego żebyś zapłacił za wszystko , obiecuje ci że alimenty będziesz płacił .
-Ale...
Dziewczyna wyszła z płaczem a za nią jej matka i powiedziała do niej :
-Pomogę ci jak będziesz potrzebowała i jak będziesz chciał nie zostawię cię jak on jestem twoją mamą i będę babcią , choć tak wcześnie się nie spodziewałam .
-Mamo przepraszam za wszystko za te włosy makijaż i wszystko w szkole nauczycielka mnie potępiła .
-Nic się nie stało to moja wina .
Poszły do domu . Chłopak dostał wyrok czterech tygodni i nadzór kuratora aż do odwołania. Monika spokojnie mieszka u matki uczy się pilnie i przygotowuje się do roli matki . Wynajęły już adwokata który ma im pomóc w sprawie o alimenty .
czwartek, 21 maja 2015
Monika, zaczynają się kłopoty.
-Wy mną ,ciekawe w jaki sposób jestem już dużo dziewczynką .
-Trzeba cię podszkolić .
-Na razie to ja wam bym musiała udzielić paru rad .
-No no dobra , dzięki Zośka teraz chłopaki ja zabieram naszą nową koleżankę trzeba ją przeszkolić odrobinę .
-Spoko my spadamy widzimy się jutro .
Koledzy Janka poszli chłopak zabrał Monikę i poszli na spacer . Dziewczyna zapytała się chłopaka :
- Jak poznałeś swoich kolegów ?
-Znamy się od zerówki zawsze trzymaliśmy się razem , gdy trzeba było wybrać sobie gimnazjum wybraliśmy te same wszyscy .W drugiej klasie gimnazjum dołączył do nas drugi daliśmy mu ksywkę dziki . Pewnego dna jednak zginą ...
-Jak to się stało . ?
-Była impreza w starym garażu na końcu miasta , zaprosiliśmy wszystkich naszych znajomych , gdy zostało parę osób kazaliśmy im spadać . Dziki był ostro nachlany ale zresztą my też wsiadł na motor patrzyliśmy na niego wyjechał na skrzyżowanie nagle wielki tir wjechał w niego ciało poleciało a motor był rozerwany na pół .
-Tak mi przykro co dalej było ?
-Karetkę zawiadomił kierowca tira niestety to był wypadek ze skutkiem śmiertelnym , my z kumplami dostaliśmy rok w poprawczaku .
- Dobra zmieńmy temat.
-A teraz ty o swoim życiu .
-Wychowuje mnie tylko mama opowiadała mi że tata zostawił ją jeszcze przed moimi narodzinami zostawił parę tysięcy za które mama kupiła małe mieszkanie reszta poszła na potrzebne mi rzeczy i odłożone na szkołę . Zawszę musiałam radzić sobie sama ,nigdy nie miałam przyjaciół byłam typem samotnika w pewnym momencie zaczęłam sprawiać kłopoty , matka wzięła pracę na noc i zostawałam sama na całe dnie oceny spadły w dół miałam poprawki . Postanowiłam odnaleźć ojca ale nie udało mi się bo podobno wyjechał do Grecji z nową żoną , wpadłam w depresję zaczęłam się ciąć trafiłam do szpitala groziła mi śmierć . Gdy wyszłam matka wzięła dwa tygodnie urlopu pomogła mi nadrobić zaległości w szkole potem wszystko stało się takie jak dawniej . No i to wszystko .
- No teraz to wiem o twojej przeszłości wszystko .
-Dziwne to że tak naglę się spotkaliśmy .
-Tak naprawdę to nie był przypadek .
-Jak to ???
- Obserwowałem cię już od jakiegoś czasu , wiedziałem o twoich kłopotach w szkole moja matka cię uczy . Ja się zainteresowałem tobą bo właśnie kogoś takiego potrzebujemy , wiedziałem że tego dnia gdy się spotkaliśmy będziesz na imprezie i wrócisz właśnie tą drogą .
-Aha wydawałeś mi się znajomy , przychodzisz po swoją matkę w każdy piątek .
- Brawo w poniedziałek przyjeżdżam z nią i idę na praktyki w okolicy .
- To co za szkolenie dla mnie szykujesz . ?
- Jesteś dziewicą ???
-Tak a co ??
-Najpierw pozbędziemy się tego problemu .
CIĄG DALSZY NASTĄPI !!!!!!!♥
-Trzeba cię podszkolić .
-Na razie to ja wam bym musiała udzielić paru rad .
-No no dobra , dzięki Zośka teraz chłopaki ja zabieram naszą nową koleżankę trzeba ją przeszkolić odrobinę .
-Spoko my spadamy widzimy się jutro .
Koledzy Janka poszli chłopak zabrał Monikę i poszli na spacer . Dziewczyna zapytała się chłopaka :
- Jak poznałeś swoich kolegów ?
-Znamy się od zerówki zawsze trzymaliśmy się razem , gdy trzeba było wybrać sobie gimnazjum wybraliśmy te same wszyscy .W drugiej klasie gimnazjum dołączył do nas drugi daliśmy mu ksywkę dziki . Pewnego dna jednak zginą ...
-Jak to się stało . ?
-Była impreza w starym garażu na końcu miasta , zaprosiliśmy wszystkich naszych znajomych , gdy zostało parę osób kazaliśmy im spadać . Dziki był ostro nachlany ale zresztą my też wsiadł na motor patrzyliśmy na niego wyjechał na skrzyżowanie nagle wielki tir wjechał w niego ciało poleciało a motor był rozerwany na pół .
-Tak mi przykro co dalej było ?
-Karetkę zawiadomił kierowca tira niestety to był wypadek ze skutkiem śmiertelnym , my z kumplami dostaliśmy rok w poprawczaku .
- Dobra zmieńmy temat.
-A teraz ty o swoim życiu .
-Wychowuje mnie tylko mama opowiadała mi że tata zostawił ją jeszcze przed moimi narodzinami zostawił parę tysięcy za które mama kupiła małe mieszkanie reszta poszła na potrzebne mi rzeczy i odłożone na szkołę . Zawszę musiałam radzić sobie sama ,nigdy nie miałam przyjaciół byłam typem samotnika w pewnym momencie zaczęłam sprawiać kłopoty , matka wzięła pracę na noc i zostawałam sama na całe dnie oceny spadły w dół miałam poprawki . Postanowiłam odnaleźć ojca ale nie udało mi się bo podobno wyjechał do Grecji z nową żoną , wpadłam w depresję zaczęłam się ciąć trafiłam do szpitala groziła mi śmierć . Gdy wyszłam matka wzięła dwa tygodnie urlopu pomogła mi nadrobić zaległości w szkole potem wszystko stało się takie jak dawniej . No i to wszystko .
- No teraz to wiem o twojej przeszłości wszystko .
-Dziwne to że tak naglę się spotkaliśmy .
-Tak naprawdę to nie był przypadek .
-Jak to ???
- Obserwowałem cię już od jakiegoś czasu , wiedziałem o twoich kłopotach w szkole moja matka cię uczy . Ja się zainteresowałem tobą bo właśnie kogoś takiego potrzebujemy , wiedziałem że tego dnia gdy się spotkaliśmy będziesz na imprezie i wrócisz właśnie tą drogą .
-Aha wydawałeś mi się znajomy , przychodzisz po swoją matkę w każdy piątek .
- Brawo w poniedziałek przyjeżdżam z nią i idę na praktyki w okolicy .
- To co za szkolenie dla mnie szykujesz . ?
- Jesteś dziewicą ???
-Tak a co ??
-Najpierw pozbędziemy się tego problemu .
środa, 20 maja 2015
wielka przemiana z tego mogą być kłopoty. Monika -3
Gdy Monika wyszła od Zośki była nie do poznania ,twarz zwykle bez makijażu była teraz ciemniejsza dzięki warstwy pudru miała porobione kreski lajnerem na powiekach . Największą zmianą były przefarbowane włosy z pięknego blondu jej włosy stały się czarne stare dżinsy zamieniły się na obcisłe leginsy, brązowy t -shirt został wymieniony na czerwoną bluzkę na ramiączka mającą z tyłu czarną koronkę . Ostatnią rzeczą był wytatuowana lilja . Janek wstał i powiedział :
-Witaj u nas teraz my się tobą zajmiemy !!

CIĄG DALSZY NASTĄPI !
-Witaj u nas teraz my się tobą zajmiemy !!
CIĄG DALSZY NASTĄPI !
wtorek, 19 maja 2015
Zaczynają się kłopoty
Zjedli śniadanie ,dziewczyna szybko się ogarnęła ,podziękowała chłopakowi i wyszła gdy wracała do domu spotkała swoją mamę akurat wychodzącą do pracy starała się za wszelką cenę jej uniknąć ale zanim zdążyła pani Agnieszka szybko zaczęła rozmowę :
-Gdzie się podziewałaś całą noc??
-Byłam u kolegi.
-A tak to już nie można było mnie uprzedzić ?
-Rozładował mi się telefon .
-Az kolegi telefonu , zamartwiałam się nie mogłam spać .
-No nagle zaczęłaś się o mnie martwić .
-Nie takim tonem moja droga .
-Co prawdę powiedziałam !
-Jak wrócę to porozmawiamy teraz nie mam czasu .
-A potem ja go nie mam .-Wykrzyknęła i pobiegła do domu .Jej matka nigdy nie miała dla niej czasu zawsze musiała radzić sobie sama . Jej życie zawsze wyglądało tak samo , jak była mała do późnych godzin czekała przed szkołą aż matka przyjedzie . Sama musiała odrabiać lekcje za które często dostawała złe oceny . Ale teraz pogodziła się z tym że jest niemal że sama i oddaliła się od matki całkowicie choć ciągle jej potrzebowała .
Wieczorem wyszła na spotkanie z Jankiem on już czekał tam gdzie się poznali , poszli do kina a potem na spotkanie z kumplami , grała głośna muzyka a oni tańczyli wokół nich zebrał się tłum ludzi. Naglę usłyszeli straż , zaczęli uciekać gdy zgubili policję położyli się na trawę w parku ,dziewczyna zaczęła się głośno śmiać nagle cała reszta spojrzała na nią ze zdziwieniem ,Janek zapytał ją :
-Z czego się śmiejesz ?
-Dawno tak dobrze się nie bawiłam , widziałeś tamtego policjanta z tym wielkim bebechem .
-No tak .
-Przypominam se pierwszą klasę gimnazjum jak wiałam przed takim jednym policjantem bo trafiłam jego samochód zgniłym pomidorem .
-Ty taka ułożona dziewczyna .
-No ja a co .- uśmiechnęła się i usiadła poprawiła czapkę z daszkiem i wstała bez problemu . Wszyscy się na nią patrzyli a ona se zwyczajnie poszła . Kolega dogonił ją i zapytał :
-Dokąd idziesz?
- Nie wiem a co ?
-Mamy dla ciebie zadanie jeśli chcesz wstąpić do naszej grupy .
-Jakie ?
-Musisz coś dla nas załatwić ,bo widzisz że jesteś tu jedyną laską i też nie jesteś święta .
-A skąd to wiesz bo nie raz w klubie zwinełaś mi fajki uwodząc słodkim spojrzeniem .
-No dawaj te zadanie .
-Musisz odwrócić uwagę jednego faceta a my coś mu zwiniemy .
- Ale co ?
-Marychę .
-Dobra zgadzam się .
-Ale później nie ma odwrotu .
-Powiedziałam że się zgadzam .
Poszli do klubu mężczyzna który był celem był młody około 20 lat dziewczyna zdjęła bluzę pod którą miała czerwoną podkoszulkę z dekoltem . Podeszła do mężczyzny i poprosiła go do tańca zaczęła zmysłowo krążyć wokół niego gdy wyczuła w jego kieszeni jej cel delikatnie udało jej się go wyciągnąć zrobiła szybki obrót i schowała zawartość w stanik nie chciała oznajmiać tego na razie grupie która przeszukiwała kurtkę mężczyzny . Skończyła taniec z chłopakiem i wyszła z klubu grupa była z niej dumna ale zła na to że nie udało im się zdobyć tego co chcieli wtedy Monika zaczęła się śmiać i powiedział :
- Wam się nie udało zdobyć ale mi owszem !- Wyciągnęła ze stanika torebeczki i podała je Jankowi .
- Jak ci udało się to zrobić .?
-Miał to w kieszonce wyczułam to i powoli się pokręciłam i tak to zdobyłam obrót i w cycki .
-No no mała witaj w grupie a teraz czas na ucztę ale najpierw wiejemy .
Dziewczyna pierwszy raz spróbowała narkotyków , w następne dnie zrobiła kilka takich trików . Gdy nastała sobota chłopaki postanowili zmienić wizerunek dziewczyny zabrali ją na przeróbki do koleżanki Janka , Zośki .
-Gdzie się podziewałaś całą noc??
-Byłam u kolegi.
-A tak to już nie można było mnie uprzedzić ?
-Rozładował mi się telefon .
-Az kolegi telefonu , zamartwiałam się nie mogłam spać .
-No nagle zaczęłaś się o mnie martwić .
-Nie takim tonem moja droga .
-Co prawdę powiedziałam !
-Jak wrócę to porozmawiamy teraz nie mam czasu .
-A potem ja go nie mam .-Wykrzyknęła i pobiegła do domu .Jej matka nigdy nie miała dla niej czasu zawsze musiała radzić sobie sama . Jej życie zawsze wyglądało tak samo , jak była mała do późnych godzin czekała przed szkołą aż matka przyjedzie . Sama musiała odrabiać lekcje za które często dostawała złe oceny . Ale teraz pogodziła się z tym że jest niemal że sama i oddaliła się od matki całkowicie choć ciągle jej potrzebowała .
Wieczorem wyszła na spotkanie z Jankiem on już czekał tam gdzie się poznali , poszli do kina a potem na spotkanie z kumplami , grała głośna muzyka a oni tańczyli wokół nich zebrał się tłum ludzi. Naglę usłyszeli straż , zaczęli uciekać gdy zgubili policję położyli się na trawę w parku ,dziewczyna zaczęła się głośno śmiać nagle cała reszta spojrzała na nią ze zdziwieniem ,Janek zapytał ją :
-Z czego się śmiejesz ?
-Dawno tak dobrze się nie bawiłam , widziałeś tamtego policjanta z tym wielkim bebechem .
-No tak .
-Przypominam se pierwszą klasę gimnazjum jak wiałam przed takim jednym policjantem bo trafiłam jego samochód zgniłym pomidorem .
-Ty taka ułożona dziewczyna .
-No ja a co .- uśmiechnęła się i usiadła poprawiła czapkę z daszkiem i wstała bez problemu . Wszyscy się na nią patrzyli a ona se zwyczajnie poszła . Kolega dogonił ją i zapytał :
-Dokąd idziesz?
- Nie wiem a co ?
-Mamy dla ciebie zadanie jeśli chcesz wstąpić do naszej grupy .
-Jakie ?
-Musisz coś dla nas załatwić ,bo widzisz że jesteś tu jedyną laską i też nie jesteś święta .
-A skąd to wiesz bo nie raz w klubie zwinełaś mi fajki uwodząc słodkim spojrzeniem .
-No dawaj te zadanie .
-Musisz odwrócić uwagę jednego faceta a my coś mu zwiniemy .
- Ale co ?
-Marychę .
-Dobra zgadzam się .
-Ale później nie ma odwrotu .
-Powiedziałam że się zgadzam .
Poszli do klubu mężczyzna który był celem był młody około 20 lat dziewczyna zdjęła bluzę pod którą miała czerwoną podkoszulkę z dekoltem . Podeszła do mężczyzny i poprosiła go do tańca zaczęła zmysłowo krążyć wokół niego gdy wyczuła w jego kieszeni jej cel delikatnie udało jej się go wyciągnąć zrobiła szybki obrót i schowała zawartość w stanik nie chciała oznajmiać tego na razie grupie która przeszukiwała kurtkę mężczyzny . Skończyła taniec z chłopakiem i wyszła z klubu grupa była z niej dumna ale zła na to że nie udało im się zdobyć tego co chcieli wtedy Monika zaczęła się śmiać i powiedział :
- Wam się nie udało zdobyć ale mi owszem !- Wyciągnęła ze stanika torebeczki i podała je Jankowi .
- Jak ci udało się to zrobić .?
-Miał to w kieszonce wyczułam to i powoli się pokręciłam i tak to zdobyłam obrót i w cycki .
-No no mała witaj w grupie a teraz czas na ucztę ale najpierw wiejemy .
Dziewczyna pierwszy raz spróbowała narkotyków , w następne dnie zrobiła kilka takich trików . Gdy nastała sobota chłopaki postanowili zmienić wizerunek dziewczyny zabrali ją na przeróbki do koleżanki Janka , Zośki .
niedziela, 17 maja 2015
Tak się to zaczyna.
Monika niby zwykła dziewczyna chodząca do gimnazjum jest jedynaczką jej mama ma na imię Agnieszka, a ojciec porzucił ją jeszcze zanim się urodziła . Matka pracuje na dwa etaty nie ma jej praktycznie w domu dziewczyna .
Pewnego dnia Monika wraca z imprezy idzie drogą w krótkich spodenkach i za dużej bluzie , na drodze napotyka bruneta który nagle zagaduje do niej :
-Hej mała co tam u Ciebie ?
-A co cię to obchodzi dupku .
- Niegrzeczna z ciebie kocica .
-Jak ci zaraz przywalę w tą mordeczkę to zobaczysz jaka ze mnie kocica .
-Nie tak nerwowo Janek jestem .
- Monika .
-Zapalisz ?
- Nie palę .
- Spróbuj .
Wzięła od niego papierosa , nigdy nie paliła ale poszło jej całkiem nieźle . Usiedli na schody jednego z bloków . I zaczęli gadać :
- Z kont wracasz mała ?
- Z imprezy.
- Nie wyglądasz na pijaną .
- Bo nie pije .
- Co ? Musisz się jeszcze wiele nauczyć o życiu . Ile ty masz lat ?
- 16 .
- Nie paliłaś , nie pijesz to co ty robisz w życiu .
-Uczę się i wychodzę na imprezy co sobota .
- A twoja matka ?
- Praktycznie jest w domu na dwie godziny w weekend na trzy .
- Wieczorem idziemy na imprezę .
-Ale ja mam jutro szkołę .
- No i co .
-No dobra .
- A teraz napij się .
Wypiła zawartość butelki to był napój energetyczny , poszli razem do parku tam poznała grupę kolegów Janka wprowadzili ja w ich życie . Dziewczyna nauczyła się tańczyć brek dance weszła do ich grupy w ten sam dzień w który się poznali . Janek zabrał ją na imprezę do nieznanego jej klubu ,kazał jej wypić zawartość kieliszka była to wódka . Potem zabrał ją na parkiet i za czeli tańczyć dzisiejszy układ . Wypiła sześć kieliszków wódki i już nie kontaktowała , Janek zabrał ją do samochodu i pojechali do niego położył ją na kanapę w pokoju i poszedł spać . Jak rano Monika się obudziła zobaczyła że leży na kanapie bez swojej bluzy a Janek siedzi na fotelu i się w nią wpatruje szybko zapytała :
- Co ja tu robię ?
- Na razie siedzisz . A po imprezie przestałaś kontaktować nie wiedziałem gdzie mieszkasz więc przywiozłem cię tu .
-Czy my ....No wiesz .
- Przespaliśmy się ze sobą ? Nie fajna jesteś ale mnie nie kręci sex z niekontaktującymi .
- A spoko .
-Zjesz śniadanie .
-No jasne .
czwartek, 14 maja 2015
Dzięki !!!
Nie wiele osób czyta mojego bloga , nie wszystkim on się podoba . .
Moje opowiadania są zwykle o miłości lub o trudnych chwilach w życiu , nie wszystkim się układa jak w bajce nie wszyscy mają wszystko .Każdy z nas ma jakieś problemy , dzieci wielkich biznesmenów często wychowują się sami bo nie ma ich kto wspierać ich rodzice zwykle są zajęci pracą . Pamiętajcie czy biedny czy bogaty każdego należy wspierać ...
Moje opowiadania są zwykle o miłości lub o trudnych chwilach w życiu , nie wszystkim się układa jak w bajce nie wszyscy mają wszystko .Każdy z nas ma jakieś problemy , dzieci wielkich biznesmenów często wychowują się sami bo nie ma ich kto wspierać ich rodzice zwykle są zajęci pracą . Pamiętajcie czy biedny czy bogaty każdego należy wspierać ...
Wszystko zakończyło się szczęśliwie !
Julia poszła na ostatnie badania sprawdzające w jej organizmie nie ma śladu raka jeszcze wiele cudownych chwil przed nią . Max i ona są cudowną parą jej rodzice i młodszy brat są szczęśliwi że wszystko skończyło się dobrze .
Do was pamiętajcie nie poddawajcie się macie wkoło ludzi którzy zawsze będą przy was dla nich jesteście bardzo ważni , od was zależy wasze życie ,inni mogą tylko wam pomóc ale i oni potrzebują waszej pomocy w tym ..... !
Do was pamiętajcie nie poddawajcie się macie wkoło ludzi którzy zawsze będą przy was dla nich jesteście bardzo ważni , od was zależy wasze życie ,inni mogą tylko wam pomóc ale i oni potrzebują waszej pomocy w tym ..... !
środa, 13 maja 2015
Miłość może pomóc !!!!
Julia może wyjść ze szpitala tylko musi się oszczędzać , towarzyszą jej rodzice młodszy brat i Max .
Dziewczyna jest bardzo roztrzęsiona ciągle nie może sobie wyobrazić tego że za parę tygodni może umrzeć , gdy Max widzi dziewczynę taką smutną aż łzy zbierają mu się w oczach . Gdy są już w domu Julia woła swojego chłopaka na górę zdziwiony nastolatek spełnia jej życzenie , w pokoju jest jasno żółte ściany nadają dobry nastrój . Dziewczyna zbliża się do chłopaka i mocno go przytula on też ją przytula .
- Nie mogę uwierzyć że tak to się skończy że ja odejdę i nigdy cię nie zobaczę .
- Ale przecież jest jeszcze nadzieja musisz walczyć najważniejsze nie możesz się poddać .
- To niema sensu mnie tu może nie być już jutro .
-To ma sens możemy to zrobić wygrać miłość może pomóc , wystarczy że uwierzysz i się nie poddasz!!! . -Odpowiedział jej Max i ją pocałował .
Miną tydzień dziewczyna brała wszystkie leki oszczędzała się, lecz lekarze musieli jej zrobić operację po której miało się okazać czy Julia będzie żyła . Gdy nadszedł dzień operacji wszyscy bardzo płakali , Max przyszedł do szpitala poszedł od razu do Juli dziewczyna miała dwa warkocze , podszedł do niej i dał jej piękny naszyjnik z ich inicjałami a potem jej powiedział :
-Musisz przeżyć od ciebie zależy to czy będziesz żyła od ciebie zależy czy umrzesz . Będę na ciebie czekał tutaj . Przeżyj dla mnie dla mamy , taty i brata . Dla pasji i miłości pokaż że ona może pomóc że dzięki niej możemy być szczęśliwi na zawsze .. KOCHAM CIĘ!!!!! - To były jego ostatnie słowa pocałował ją , a później lekarze zabrali ją na operację .
Zabieg trwał 6 godzin Julia przeżyła leżała w śpiączce jej serce było ale istniało prawdopodobieństwo że może się nie obudzić .Max wyjechał do Anglii na cały miesiąc .
Miną miesiąc gdy chłopak usłyszał że jego dziewczyna mogła zapaść na zawsze w śpiączkę od razu przyjechał do miasta i popędził do szpitala . Na korytarzu spotkał matkę Juli która już nie mogła wytrzymać w sali córki . Pobiegł do nastolatki usiadł na krzesło i wyją telefon i słuchawki póścił muzykę i powiedział do niej :
-To nasze nagranie mamy kontrakt z pewną wytwórnią napisałem piosenkę dla ciebie zaśpiewam ci ją .I jej śpiewał gdy skończył powiedział .-Kocham cię !Mieliśmy być razem na zawsze i będziemy pamiętaj o tym ,o tych chwilach . Pamiętasz że miałem wyjechać , planowałem że jak wrócę zabiorę cię do moich rodziców a potem miałem cię zabrać na kolację i na spacer to miała być niespodzianka kupiłem ci tam w Anglii piękny wisiorek żebyś go zaczepiła na ten łańcuszek który ci dałem przed operacją .To on .- Wyją z kieszeni pudełko w którym był piękny wisiorek . -Robi się je na zamówienie wczoraj go odebrałem ,to serduszko z wyrytym napisem"Walcz zawsze i nie opuszczaj tych co cię kochają " . - Zdjął jej naszyjnik nałożył jej nową zawieszkę a potem założył go z powrotem . Nagle dziewczyna otworzyła oczy lekarz przybiegł i odłączył ją od tlenu . Max chwycił ją za rękę i powiedział :
- Wiedziałem że mnie nie zostawisz .
- Kocham Cię. -odparła cicho ale on to usłyszał .
Do sali wbiegła matka z ojcem oboje ze zdumionymi minami i oczami pełnymi łez .
Dziewczyna jest bardzo roztrzęsiona ciągle nie może sobie wyobrazić tego że za parę tygodni może umrzeć , gdy Max widzi dziewczynę taką smutną aż łzy zbierają mu się w oczach . Gdy są już w domu Julia woła swojego chłopaka na górę zdziwiony nastolatek spełnia jej życzenie , w pokoju jest jasno żółte ściany nadają dobry nastrój . Dziewczyna zbliża się do chłopaka i mocno go przytula on też ją przytula .
- Nie mogę uwierzyć że tak to się skończy że ja odejdę i nigdy cię nie zobaczę .
- Ale przecież jest jeszcze nadzieja musisz walczyć najważniejsze nie możesz się poddać .
- To niema sensu mnie tu może nie być już jutro .
-To ma sens możemy to zrobić wygrać miłość może pomóc , wystarczy że uwierzysz i się nie poddasz!!! . -Odpowiedział jej Max i ją pocałował .
Miną tydzień dziewczyna brała wszystkie leki oszczędzała się, lecz lekarze musieli jej zrobić operację po której miało się okazać czy Julia będzie żyła . Gdy nadszedł dzień operacji wszyscy bardzo płakali , Max przyszedł do szpitala poszedł od razu do Juli dziewczyna miała dwa warkocze , podszedł do niej i dał jej piękny naszyjnik z ich inicjałami a potem jej powiedział :
-Musisz przeżyć od ciebie zależy to czy będziesz żyła od ciebie zależy czy umrzesz . Będę na ciebie czekał tutaj . Przeżyj dla mnie dla mamy , taty i brata . Dla pasji i miłości pokaż że ona może pomóc że dzięki niej możemy być szczęśliwi na zawsze .. KOCHAM CIĘ!!!!! - To były jego ostatnie słowa pocałował ją , a później lekarze zabrali ją na operację .
Zabieg trwał 6 godzin Julia przeżyła leżała w śpiączce jej serce było ale istniało prawdopodobieństwo że może się nie obudzić .Max wyjechał do Anglii na cały miesiąc .
Miną miesiąc gdy chłopak usłyszał że jego dziewczyna mogła zapaść na zawsze w śpiączkę od razu przyjechał do miasta i popędził do szpitala . Na korytarzu spotkał matkę Juli która już nie mogła wytrzymać w sali córki . Pobiegł do nastolatki usiadł na krzesło i wyją telefon i słuchawki póścił muzykę i powiedział do niej :
-To nasze nagranie mamy kontrakt z pewną wytwórnią napisałem piosenkę dla ciebie zaśpiewam ci ją .I jej śpiewał gdy skończył powiedział .-Kocham cię !Mieliśmy być razem na zawsze i będziemy pamiętaj o tym ,o tych chwilach . Pamiętasz że miałem wyjechać , planowałem że jak wrócę zabiorę cię do moich rodziców a potem miałem cię zabrać na kolację i na spacer to miała być niespodzianka kupiłem ci tam w Anglii piękny wisiorek żebyś go zaczepiła na ten łańcuszek który ci dałem przed operacją .To on .- Wyją z kieszeni pudełko w którym był piękny wisiorek . -Robi się je na zamówienie wczoraj go odebrałem ,to serduszko z wyrytym napisem"Walcz zawsze i nie opuszczaj tych co cię kochają " . - Zdjął jej naszyjnik nałożył jej nową zawieszkę a potem założył go z powrotem . Nagle dziewczyna otworzyła oczy lekarz przybiegł i odłączył ją od tlenu . Max chwycił ją za rękę i powiedział :
- Wiedziałem że mnie nie zostawisz .
- Kocham Cię. -odparła cicho ale on to usłyszał .
Do sali wbiegła matka z ojcem oboje ze zdumionymi minami i oczami pełnymi łez .
sobota, 9 maja 2015
Czy choroba wszystko zniszczy ....
Gdy następnego dnia się spotkali poszli do parku dziewczyna bardzo się cieszyła że znów widzi chłopaka pocałowała go i przytuliła . Nagle dziewczyna zemdlała chłopak szybko podniósł i zawiózł do szpitala , w poczekalni zadzwonił do rodziców dziewczyny i powiedział co się wydarzyło . Matka i ojciec Juli bardzo szybko zjawili się w szpitalu od razu poszli do lekarza prowadzącego . Ojciec dziewczyny wyszedł z pokoju lekarzy pierwszy cały oszołomiony, ale jak może się czuć ojciec który usłyszy od człowieka który zbadał jego dziecko i powiedział że :"Wasza córka ma raka " .
Max natychmiast pobiegł do pana Szczepana i zapytał co z Julią ,a on mu odpowiedział :
-Julia ... moja córka .... moje dziecko ... ma .. raka .
-Co .... raka ... Julia .????- odpowiedział oszołomiony .
-Tak lekarz powiedział że zatrzymają ją do jutra .Niedużo jej zostało .
-Ale jak to ile niemożliwe przecież była wczoraj jeszcze zdrowa normalnie się czuła uśmiechnięta radosna .
-Ma jeszcze najwięcej z jakoś niecały miesiąc .-powiedział zapłakany ojciec .
Chłopak nie mógł w to wszystko uwierzyć kochał ją wczoraj się z nią jeszcze całował przytulał nie chciał jej opuścić ani na jedną chwile . Wyszedł ze szpitala i podszedł do samochodu , zaczął go kopać , jeszcze raz go kopną a potem usiadł i płakał . Gdy wrócił do szpitala mógł odwiedzić swoją dziewczynę ona już wiedziała o chorobie płakała całe jej dotychczasowe życie runęło w gruzach . Podszedł do niej wziął jej rękę i nachylił się nad nią pocałował ją w czoło a potem szepną jej do ucha "Kocham Cię , będę z tobą wygramy tą walkę razem , nie opuszczę cię . " Chwyciła go i przytuliła z całej siły .
Max natychmiast pobiegł do pana Szczepana i zapytał co z Julią ,a on mu odpowiedział :
-Julia ... moja córka .... moje dziecko ... ma .. raka .
-Co .... raka ... Julia .????- odpowiedział oszołomiony .
-Tak lekarz powiedział że zatrzymają ją do jutra .Niedużo jej zostało .
-Ale jak to ile niemożliwe przecież była wczoraj jeszcze zdrowa normalnie się czuła uśmiechnięta radosna .
-Ma jeszcze najwięcej z jakoś niecały miesiąc .-powiedział zapłakany ojciec .
Chłopak nie mógł w to wszystko uwierzyć kochał ją wczoraj się z nią jeszcze całował przytulał nie chciał jej opuścić ani na jedną chwile . Wyszedł ze szpitala i podszedł do samochodu , zaczął go kopać , jeszcze raz go kopną a potem usiadł i płakał . Gdy wrócił do szpitala mógł odwiedzić swoją dziewczynę ona już wiedziała o chorobie płakała całe jej dotychczasowe życie runęło w gruzach . Podszedł do niej wziął jej rękę i nachylił się nad nią pocałował ją w czoło a potem szepną jej do ucha "Kocham Cię , będę z tobą wygramy tą walkę razem , nie opuszczę cię . " Chwyciła go i przytuliła z całej siły .
środa, 6 maja 2015
NO I CO DALEJ .
Było po 23.00 kiedy wracali do domu nie rozmawiali po drodze tylko wymieniali swoje spojrzenia co jakiś czas . Gdy sali przed domem Juli chłopak uśmiechną się do niej i zapytał :
- To co będzie dalej ?
-Znamy się krótko , gdy jestem przy tobie mam motylki w brzuchu. -Odpowiedziała mu a potem zamilkła .
- Gdy jesteśmy razem to świata poza tobą nie widzę .
- Naprawdę ?
-Naprawdę po prostu jestem w tobie na śmierć zakochany .Mam do ciebie pytanie .
- Jakie ?
- Czy zostałabyś moją dziewczyną .?
- Ja... nie wiem co powiedzieć ja też jestem w tobie zakochana ,szaleje za tobą uwielbiam z tobą spędzać czas , oczywiście że chcę być twoją dziewczyną . -podbiegła do niego i pocałowała go a potem mocno go przytuliła .
poniedziałek, 4 maja 2015
Wciąż o nim myśli .
Julia obudziła się wczesnym rankiem , pamiętała o tym co się stało i o całym wczorajszym dniu . Mama ją zawołała na śniadanie dziewczyna zastanawiała się czy jej rodzice wiedzą o jej ucieczce , nastolatka umyła się i przebrała a potem zeszła na dół, okazało się że jej rodzice o niczym nie wiedzą dziewczyna była szczęśliwa. Jak co niedziela Julia poszła się spotkać z przyjaciółkami do kawiarni , gdy brała kurtkę z jednej kieszeni wypadła kartka , gdy dziewczyna ją podniosła zobaczyła że to liścik od Maksa w którym był podany numer telefonu , nastolatka była zachwycona od razu przypomniała sobie piękne oczy chłopka. Po spotkaniu z przyjaciółmi Julia zebrała się na odwagę i zadzwoniła do znajomego , umówili się na spotkanie tego samego dnia w parku . Gdy się spotkali zaczęli rozmawiać on jej opowiadał o tym że niedawno się przeprowadził i że nie ma ojca , cała historia bardzo wzruszyła dziewczynę ona opowiedziała o sobie . Jeszcze przez parę godzin wędrowali po parku poszli na lody , było już ciemno a oni siedzieli na dachu bloku w którym mieszka chłopak. Wpatrywali się w piękne gwiazdy które lśniły na niebie , nagle ich ręce zetkneły się ze sobą spojrzeli na siebie a ich odległość między sobą stawała się coraz mniejsza aż w końcu się pocałowali. Dziewczyna czuła jak serce wali jej coraz mocniej gdy ich wargi oderwały się od siebie na wzajem wymieniali spojrzenia , nagle powiał leki wiaterek dziewczyna zaczęła drżeć Max przybliżył się do niej i ją przytulił .
Ciąg dalszy już niedługo
Ciąg dalszy już niedługo
piątek, 1 maja 2015
Czy to jest miłość ???????
Dziewczyna zaskoczona natychmiast się podniosła poprawiła swój strój i spojrzała na chłopaka był on blady miał brązowe błyszczące oczy ,jego włosy były czarne i starannie ułożone . Julia z speszeniem powiedziała :
-Dzięki że mnie złapałeś wiadomo co mogłam sobie zrobić. - uśmiechnęła się do niego a potem dodała - jestem Julia .
Spojrzał na nią i potem odpowiedział -Ja Max , miło mi cię poznać . -Uśmiechną się , ona widząc jego uśmiech poczuła jakby miała nogi z waty . Chłopak skierował na nią wzrok i powiedział do niej :
-Może chodźmy na drinka ?
-Z miłą chęcią . - odpowiedziała mu i spojrzała na niego . Poszli razem do baru i zamówili po drinku , on wypił jednego a ona wypiła więcej . Potem zaczęli tańczyć Max był wpatrzony w dziewczynę jej piękne długie blond włosy rozwiewały się na boki , niebieskie oczy odwzajemniały jego spojrzenie . Julia uwielbiała tańczyć zauważyła że chłopak jej się przygląda , nagle poczuła się słabo musiała usiąść Max to zauważył i poszedł za nią . Dziewczyna zamówiła wodę gdy ją dostała powoli się napiła i powiedział koledze że wychodzi, on zaproponował że ją odwiezie lecz ona odmówiła i wyszła z imprezy . Gdy tak szła zaczepiło ją czterech mężczyzn zaczęli ją zaczepiać i obmacywać dziewczyna krzyczała i próbowała się wydostać ale napastnicy nie dawali jej szans .W pewnym momencie zjawił się Max i rzucił się na mężczyzn ich odstraszył gdy napastnicy uciekli chłopak wziął dziewczynę na ręce a ona się do niego przytuliła i zaczęła płakać. Po chwili się uspokoiła poczuła że chłopak jest zimny ,ale jej to nie przeszkadzało po cichu wyszeptała do chłopaka:
-Dziękuje .
Chłopak uśmiechną się i posadził dziewczynę na przednim siedzeniu ona się uśmiechnęła i zapięła pas , Max uśmiechając się do niej odpalił samochód wziął adres od Juli i zawiózł ją do domu .
Ciąg dalszy później ;]
-Dzięki że mnie złapałeś wiadomo co mogłam sobie zrobić. - uśmiechnęła się do niego a potem dodała - jestem Julia .
Spojrzał na nią i potem odpowiedział -Ja Max , miło mi cię poznać . -Uśmiechną się , ona widząc jego uśmiech poczuła jakby miała nogi z waty . Chłopak skierował na nią wzrok i powiedział do niej :
-Może chodźmy na drinka ?
-Z miłą chęcią . - odpowiedziała mu i spojrzała na niego . Poszli razem do baru i zamówili po drinku , on wypił jednego a ona wypiła więcej . Potem zaczęli tańczyć Max był wpatrzony w dziewczynę jej piękne długie blond włosy rozwiewały się na boki , niebieskie oczy odwzajemniały jego spojrzenie . Julia uwielbiała tańczyć zauważyła że chłopak jej się przygląda , nagle poczuła się słabo musiała usiąść Max to zauważył i poszedł za nią . Dziewczyna zamówiła wodę gdy ją dostała powoli się napiła i powiedział koledze że wychodzi, on zaproponował że ją odwiezie lecz ona odmówiła i wyszła z imprezy . Gdy tak szła zaczepiło ją czterech mężczyzn zaczęli ją zaczepiać i obmacywać dziewczyna krzyczała i próbowała się wydostać ale napastnicy nie dawali jej szans .W pewnym momencie zjawił się Max i rzucił się na mężczyzn ich odstraszył gdy napastnicy uciekli chłopak wziął dziewczynę na ręce a ona się do niego przytuliła i zaczęła płakać. Po chwili się uspokoiła poczuła że chłopak jest zimny ,ale jej to nie przeszkadzało po cichu wyszeptała do chłopaka:
-Dziękuje .
Chłopak uśmiechną się i posadził dziewczynę na przednim siedzeniu ona się uśmiechnęła i zapięła pas , Max uśmiechając się do niej odpalił samochód wziął adres od Juli i zawiózł ją do domu .
Ciąg dalszy później ;]
Pierwsza impreza ....
Szesnastoletnia dziewczyna o imieniu Julka mieszka w małej wiosce o nazwie Storkowo , nastolatka ma siedmioletniego brata Maćka , jej mama Olga wraz z tatą Szczepanem prowadzą mały sklep z butami . Dziewczyna uczy się w liceum , codziennie po lekcjach pomaga rodzicom prowadzić interes.
Pewnego dnia dziewczyna wracają ze szkoły spotyka swoją koleżankę Iwonę która zaprasza ją na imprezę u niej w domu , Julka z chęcią się zgadza . Po skończeniu pracy w sklepie wraca do domu i szykuje się do wyjścia w pewnym momencie do jej pokoju wchodzi mama z wielkim zaciekawieniem przygląda się córce i pyta ją gdzie się wybiera , dziewczyna ze spokojem odpowiada że idzie na imprezkę do znajomej . Matka odpowiada że nigdzie nie pójdzie bo ona się nie zgadza , Julka wstaje z krzesła i wypycha matkę z pokoju , ale nie zamierza zrezygnować z imprezy po 23.00 wymyka się z pokoju i rusza na zabawę do Iwony . Gdy jest na miejscu wchodzi do domu i spotyka znajomych , którzy zapraszają ją na kielicha dziewczyna chwilę się wahała ale jednak się zgodziła , najpierw wypiła jednego ale potem wzięła jeszcze dwa . Potem poszła po tańczyć nagle się potknęła i wpadła w ramiona jakiegoś chłopaka ....
ciąg dalszy nastąpi ....;]
Pewnego dnia dziewczyna wracają ze szkoły spotyka swoją koleżankę Iwonę która zaprasza ją na imprezę u niej w domu , Julka z chęcią się zgadza . Po skończeniu pracy w sklepie wraca do domu i szykuje się do wyjścia w pewnym momencie do jej pokoju wchodzi mama z wielkim zaciekawieniem przygląda się córce i pyta ją gdzie się wybiera , dziewczyna ze spokojem odpowiada że idzie na imprezkę do znajomej . Matka odpowiada że nigdzie nie pójdzie bo ona się nie zgadza , Julka wstaje z krzesła i wypycha matkę z pokoju , ale nie zamierza zrezygnować z imprezy po 23.00 wymyka się z pokoju i rusza na zabawę do Iwony . Gdy jest na miejscu wchodzi do domu i spotyka znajomych , którzy zapraszają ją na kielicha dziewczyna chwilę się wahała ale jednak się zgodziła , najpierw wypiła jednego ale potem wzięła jeszcze dwa . Potem poszła po tańczyć nagle się potknęła i wpadła w ramiona jakiegoś chłopaka ....
ciąg dalszy nastąpi ....;]
Subskrybuj:
Posty (Atom)