Translate

środa, 30 grudnia 2015

Lore 9

-Nie możesz świat cię potrzebuje .!!
-Jadę  do miasta z jakieś trzy dni  drogi z tond  , muszę uciec i nie powstrzymasz mnie .Żegnaj

Wyszłam  pobłąkałam się po ulicach miasta a potem wróciłam do domu. Wyjęłam z szafy walizkę podróżną , spakowałam ubrania i jakieś buty , gdy w mamy szafie szukałam mojego swetra zauważyłam pudełko dość sporę. Moja ciekawość to ma do siebie że musi się ją zaspokoić bo nie da spokoju .Więc wziełam i otworzyłam te pudło poza kurzem były tam książki a ich tytuły to "Magia biała " "Zaklęcia nie zbędne do przeżycia ", "szybko i prosto nauka magii od podstaw czarna i biała "
Nie mogłam uwierzyć własnym oczom  moja własna mama miała książki z zaklęciami jak w jakimś filmie . Na dnie pudła było coś jeszcze mała paczka i list napisany przez mamę , otworzyłam go i zaczęłam czytać :
Moja kochana Lo , jak to pisze jesteś jeszcze mała ,zaledwie masz parę miesięcy , ale już jesteś w niebezpieczeństwie, muszę ci powiedzieć że nie jesteś zwyczajna już nigdy nie będziesz ,teraz pewnie jesteś już prawie dorosła i czytasz to bo znalazłaś  pudło spakowałam je w dzień twoich narodzin i schowałam a ty je znalazłaś znaczy że wiesz . Moja mała córeczko musisz uciekać ścigają cię strażnicy i inni uciekaj!!!!!!!! Moje słoneczko ja cie kocham , nie chciałam dla ciebie takiego życia. Ale nic nie poradzę . Jeśli mnie nie ma to znaczy że musiałam cię zostawić bo sama muszę załatwić też dość niebezpieczne rzeczy , została mi  dana misja mogę  nie wrócić ale zostawiam ci tą paczkę miej to zawszę przy  sobie .
                                                                                         MAMA 
Jak dziecko płakałam może nie wrócić to jest najgorsze, otworzyłam pudełeczko a w nim był naszyjnik z kamieniem białym a przy nim karteczka Moja mama mi go dała teraz noś go ty  .
Pod wisiorkiem była księga Czarna magia dla początkujących .A przy niej kartka Czarna magia nie znaczy zła jest po prostu silniejsza od białej .  To było taty .

Nie miałam pojęcia co dalej ale wzięłam książki i włożyłam je do walizki naszyjnik założyłam na szyję.Torba i  walizka już stały przy drzwiach.  Ja zabrałam wszystkie karty i oszczędności z szafki . I wyszłam na przystanek autobus przyjechał wykupiłam bilet i pojechałam . Usiadłam, czekały mnie około 4 godziny jazdy z paroma przystankami . Wyjęłam książkę ojca i zaczęłam czytać . Droga szybko przeminęła a ja zdążyłam wszystko przeczytać .
Miasteczko gdzie mieszka moja babcia tak naprawdę to było spore miasto sklepy kluby ale okolica gdzie mieszkała babcia była spokojna i miła , pamiętam jak bawiłam się z chłopcem o dwa lata starszym ode mnie ,podobno wyprowadził się w wieku szesnastu lat i rzadko wracał .
Zaszłam do okolicy gdzie stał domek mały ale za to piękny kwiaty czerwona zawszę opielone.
Zaszłam pod drzwi z walizką , zapukałam nic drugi raz usłyszałam kroki otworzył mi wuj Edward , którego nie widziałam z 10 lat bo wyjechał za granice w poszukiwaniu pracy :
-Słucham w czym mogę pani pomóc ???-Zapytał całkiem poważnie a potem spojrzał na moją szyję .
-Lore córka twojej jedynej siostry , twoja chrześniaczka .
-Boże Lo jak miło cię widzieć ile to lat .
-Mało ważne babcia jest , mam mały problem .
-Tak jest .
Weszłam do środka od lat nic nie zmieniane ,babcie też widziałam dwa lata temu .  Ale wyszła moja kochana mała i posiwiała ale kochana :
-Moje słoneczko jak ja cię dawno nie widziałam , co cię tu sprowadzam .
-Mam mały problem  mama zniknęła a ja wiem że ty wiesz .-pokazałam głową na naszyjnik .
-Moje słoneczko ty wiesz???
-No tak . - usiadłam na fotelu a ona koło mnie
-Wuj Edward też jest czarodziejem nasza cała rodzina jest . Ale ty kochanie to jesteś najsilniejsza wiesz o tym .
-Tak ale nie mogę już mnie ścigają , jeden mnie szuka wyjątkowo upierdliwe stworzenie .

środa, 23 grudnia 2015

lore 8

Nie wiedziałam jak się zachować czy to o mnie jest ta przepowiednia , ale czy mogę mu ufać ???
-Nie wiem co planujesz ale nie chcę na razie o tym myśleć  muszę się jakoś skontaktować z mamą .
-A co jeszcze nie wróciła ??
-Z kąt wiesz że ona wyjechała ?
-Nie ważne .
-Masz racje , nie nie wróciła już z tydzień tam siedzi a normalnie to tyle nie trwa .
-Jak do jutra nie wróci ja pojadę jej szukać !!!
Znikną tak nagle po wypowiedzeniu tych słów musiałam zadzwonić do Luca i z nim porozmawiać . Umówiłam się z nim na spotkanie w najbliższej kafejce po południu .

Wychodziłam pół godziny wcześniej ,  nie wiedziałam jak  mu wyjaśnię to wszystko .
On już siedział i pił kawę byłam zaskoczona on musiał być o wiele wcześniej , usiadłam na przeciwko ale zanim zdążyłam się odezwać on przemówił :
-No to od początku proszę o wyjaśnienia .
-No więc nie wiem od czego zacząć , o to ja nie wiedziałam że jestem tym kim jestem , dopiero gdy moce zaczęły się ujawniać , powiedziałam wszystko matce i to ona mi powiedziała o ojcu, zostawił nas po moim urodzeniu . Matka opowiedziała mi o niebezpieczeństwie jakie mnie czeka , dlatego nie rozmawiałam z tobą . Potem ona zniknęła a pojawił się on .
-Aha .
Dopił swoja kawę i przyglądał się mi uważnie .
-Ale nie powiesz nikomu ??Ja i tak uciekam nie mogę tu zostać .
-Nie wyjedziesz to jeszcze bardziej ci zaszkodzi . W centrum miasta czarowników już wiedzą o tobie.
-Nie mogę zostać oj,,,on pojedzie szukać mamy a ja w tym czasie zniknę nie mam zamiaru być pod kontrolą tak jak ty nie mam zamiaru wypełniać zachcianek tych . No ich .
-Ja nie jestem pod ich kontrolą .
-Jak to ??
-Odszedłem gdy tylko zyskałem pełnoletność , a ciebie odnalazłem gdy zaczęłaś chodzić do szkoły ja wtedy ją rzucałem , zauważyłem jak powoli ujawnia ci się moc ale lekko daje tylko sygnały takie jak powstrzymanie pomarańczy przed spadnięciem . Ale wiedziałem że jesteś silniejsza tylko nie wiedziałam w jaki sposób . Postanowiłem cię obserwować a po pełnej przemianie przekabacić cię na moją stronę , działam przeciw wojnie i wykorzystywaniu młodych do udziału w niej . Ale ty możesz wszystko zmienić .Jesteś wybranką , jesteś w przepowiedni .
-Właśnie że to nie może być o mnie , ja nie jestem niezwykłą osobą , ja jestem nastolatką pragnącą zabawy rozrywki . Dlatego wyjeżdżam . Żegnaj .

piątek, 18 grudnia 2015

Lore 7

Ja widziałam w nim to że jest moim ojcem to było widać i nie musiałam się długo zastanawiać po prostu to widziałam. Ale mina Luca mnie przeraziła on nie wiedział gdzie patrzeć może zrozumiał to ze jestem z półkrwi .
-To jest nie legalne . -powiedział w końcu
-A co to moja wina ja się na ten świat w taki sposób nie chciałam wydostać . Nie możesz mnie teraz zaaresztować bo to nie moja wina .
-Nie mogę bo nie należysz w pełni do mojej ochrony ja powinienem teraz to zgłosić komuś .
Spojrzałam na niego nie wiedziałam co powiedzieć . :
-Nie rób tego na razie ja muszę się dowiedzieć gdzie mama nie możesz nie teraz kiedy co dopiero się o tym dowiedziałam proszę .
-Nie wiem zastanowię się . -wyszedł a ja spojrzałam na "ojca "

-A ty jak tu wszedłeś ?
-Magia .
-Po co tu jesteś ??
-Wróciłem wiele lat temu ..
-Tak zostawiłeś mnie i mamę .
-Daj mi dokończyć .Więc wróciłem niedawno , i postanowiłem odnaleźć was nie było toprostę bo twoja mama zmieniła nazwisko .Ale was znalazłem głównie dzięki tobie . Gdy twoja moc się uaktywniła ja wiedziałem że jesteś niezwykła . Widziałem cię w szkolę , od razu poznałem że jesteś moją córką masz urodę po matce i po babce .
-O co chodzi dokładnie bo nie mam podstaw aby cię tu gościć .
-Musisz przyjąć ode mnie pomoc bo sama nie dasz sobie rady .  Ścigają cię albo będą cie ścigać ci którym zagrażasz  oni pragną cię zabić Lorensjo proszę .
-Nie rozumiem co ze mną jest nie tak że próbują mnie zniszczyć .
-Wiesz że nie jesteś zwykła jestes z obu krwi , masz wszystkie zdolności białej czarownicy i czarnej czarownicy , czyli jesteś silniejsza . Księga biała i czarna na końcu ma przepowiednie :
W pewien dzień urodzi się dziecko poczęte z mocy dwóch stanów , to ono zakończy to zło które panóje na świecie , to te dziecko z dwóch krwi zapanuje nad imperium ono stworzy nowy świat i zjednoczy w całość . 

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Lore 6

Czy na pewno się go pozbyłam czy na pewno jestem bezpieczna czy teraz mogę spokojnie spać .
Moja mama nie wraca martwię się czy coś jest nie tak???

Poszłam  do szkoły , postanowiłam się nie wychylać . W szkole nie było zbyt ciekawie , po lekcjach postanowiłam pójść do centrum na zakupy , moja cała żywność z lodówki znikła , mamy nie było ,telefon milczał nie wiedziałam co się stało .
Centrum o tej porze było pełne ludzi , poplątałam się kupiłam co potrzebne i wróciłam z powrotem do domu . Gdy stałam pod drzwiami własnego domu coś było nie tak , ja to czułam wstrzymałam się z otworzeniem .Podeszłam nieco bliżej i wytężyłam słuch  ,usłyszałam  że ktoś jest w środku , zadzwoniłam więc dzwonkiem , jak by to była mama to by otworzyła od razu ale osoba lub cokolwiek to było uciekło gdzieś sobie . Bałam się wejść stałam nie wiedząc co zrobić .Naglę od tyłu coś mnie złapało za plecy , krzyknęłam, kopałam ale postać która mnie chwyciła była za silna jak dla mnie .Zostałam posadzona na krzesło tyłem do napastnika , nie wiedziałam co mam robić zostałam złapana przed własnym domem tam gdzie od zawszę się wychowywałam .
W końcu ten ktoś zapytał mnie :
-Co mi zrobiłaś ???
-Kim jesteś ??
-A no tak gdzie moje maniery Luc ,miło mi .
-Nie znam żadnego .
-A no tak .-Pokazał się to był ten idiota który od początku się do mnie przyczepił nie miał innego zajęcia ,myślałam że zapomniał .
-Jak przecież...
-Zaczarowałaś mnie ale widocznie jesteś za słaba na to aby zrobić na zawszę taki skutek .Jak i jakiego zaklęcia użyłaś ???
-Ja nic nie zrobiłam !-Nie patrzyłam mu w oczy nie miałam nawet takiego zamiaru , wiedziałam że moje kłamstwo by się  wydało ale on i tak wiedział , musiałam i tak do końca walczyć .
-Kim jesteś , bo nie jesteś zwykłą czarownicą tak jak ja !!
-Nic ci nie powiem .
-Ja mam czas , a czemu nie weszłaś do domu , stałam nie daleko i widziałem jak naglę się zatrzymujesz i przez długi czas nie otwierasz drzwi .
-Ktoś tam jest ,lub coś .
-Może twoja mama .
-Nie ona nie wraca przez długi czas , a poza tym dzwoniłam do drzwi jakby  to byłą mama t by otworzyła bez względu na nie wiem co .
Chłopak patrzył na mnie z niedowierzaniem wziął klucz z mojej dłoni i otworzył drzwi , wcześniej nie zauważyłam jego mięśni ale je miął był ogólnie bardzo umięśniony .
Podszedł mnie i mnie rozwiązał , a ja od razu próbowałam uciec ale niestety jakoś w dziwny sposób nie mogłam się wydostać poza granice dachu .
-Myślałaś że jestem głupi i nie zaczaruję domu , nie wydostaniesz się dopóki nie zdejmę czaru a teraz chop do domu .
Weszłam szczerzę nie oczekiwałam że może coś takiego zrobić  .Weszłam do domu pół salonu było w rozsypce , kuchnia tak samo nie miałam pojęcia co to ma być .
-Co się tu stało ??-Wykrztusiłam z siebie .
-Ktoś tu jest a dokładnie na górze . Słuchaj .
Rzeczywiście na górze słychać było kroki , pobiegłam na górę chłopak za mną próbował mnie zatrzymać ale dość mu się nie udało . Drzwi od mojego pokoju były uchylone weszłam dość głośno .
W progu zamarłam przy kominku w moim pokoju stał mężczyzna w wieku nie wiele starszym od mojej mamy , czarne włosy i oczy zielone , trzymał moje zdjęcie z dzieciństwa .
-Kim pan jest proszę odłożyć te zdjęcie natychmiast .
-Spokojnie Lorensjo ,proszę uspokój się .
-Co pan tu robi , to włamanie .
-Szukam twojej mamy .
-Po co panu moja mama . -Mężczyzna podszedł do mnie -Proszę się odsunąć .
-Masz jej oczy i jej charakter .
-Skąd pan wie jakie moja mama ma oczy i charakter .
-Jestem jej tak jakby mężem a twoim ojcem .
Zamarłam spojrzałam na niego i faktycznie, miałam jego oczy i włosy .
W tym momencie pojawił się Luc no jakby nie mógł kiedy . Spojrzał na mojego ojca i oczy jego zapłonęły :
-To jeden z ciemnych .
-Tak .
-Odsuń się może ci wyrządzić krzywdę .
-Luc on szuka mojej mamy .
-Włamując się do domu .
-To jakby jego dom , to mój ojciec .
Spojrzał na mnie z niedowierzaniem .

niedziela, 6 grudnia 2015

Lore5

Na początku nic się nie działo było normalnie ale wiedziałam że to kwestia czasu , stałam z patelnią w ręku wiedziałam że to głupie ale nie mogłam się ruszyć. Nagle wszystkie zamki się otworzyły  a w drzwiach staną on z miną wściekłą aż się w nim gotowało . Wbiegłam na górę i do pokoju zamknęłam drzwi na klucz i przesunęłam szafkę , byłam pewna że to go na jakiś czas powstrzyma krzątałam się po pokoju jak jakaś nienormalna miałam tylko nadzieje że coś z tego wyjdzie . Zamek się otworzył i klamka się ruszała ale na szczęście szafka nie dała drzwiom się otworzyć , usłyszałam tylko warknięcie chłopaka , i nagły głos za drzwi :
-Lorę ja chce tylko porozmawiać .
-Niby o czym , o zmuszeniu mnie do jakiejś pracy dla jakichś białych .Nie mam zamiaru moja matka też nie jest z nimi i ja też nie zamierzam być , chcę być zwykłą nastolatką . -zaczęłam płakać jak dziecko a on tam stał w moim domu przed moimi drzwiami .
-Posłuchaj mnie tylko, jesteś wyjątkowa możesz nam pomóc .
-W dupie was mam nie zamierzam wam pomagać .
-To może ci zaszkodzić .
-Taaa i co z tego .
-Proszę zastanów się .
-Znasz moje zdanie . Nie i tyle nie mam zamiaru nawet kiwnąć palcem .

Wiedziałam że nie mogę do nich dołączyć i zdradzić swojej dwu krwistości bo mogłabym być jeszcze bardziej zagrożona niż teraz. Milczałam było tak cicho że słyszałam jego oddech za drzwiami milczeliśmy oboje jak miałam się zachować . Byłam przerażona jak nigdy , zaczęłam wołać pomoc od mojego ojca którego nigdy nie widziałam ale wiedziałam że może gdzieś tam jest nawet jak nie żyje może ześle mi jakiś znak . I nagle ujrzałam światło wydobywające się z małego kominka w rogu pokoju to była jakaś książka z przyczepionym wisiorkiem , otworzyłam księgę na pierwszej stronie widniał napis Black - czarny , nie wiedziałam czy mam na pewno to otworzyć ale to zrobiłam ,były tam zaklęcia które były do ochrony a także do ataku nie miałam pojęcia jak mi to może pomóc jak ja miałam zacząć , nagle zobaczyłam zaklęcie : Niech się posłucha  zaklęcie miało sprawić że na kimkolwiek użyje się tego zaklęcia to ten człowiek natychmiast się posłucha.
Wypowiadając słowa miałam jakieś dziwne uczucie ale niestety nie wiedziałam co robię , podeszłam do drzwi i mu powiedziałam :
-Posłuchaj mnie , odejdź nie wracaj tu , zapomnij że mnie znalazłeś . -Odszedł , nie mogłam w to uwierzyć zadziałało . Nie miałam pojęcia że mogę coś takiego zrobić .

środa, 2 grudnia 2015

Lore 4

Bałam się ,wiedziałam co się dzieje ale jednak się bałam . Dzisiaj ten chłopak teraz to a wsparcia nie ma ,mama ma wrócić jutro a ja mam szkołę .

Następny ranek był spokojny zamknęłam dom klucz był cały . Przyszłam do szkoły wszystko było w całości więc się uspokoiłam . Poszłam na lekcję zadowolona może to fałszywy alarm , chemia przedmiot przeze mnie znienawidzony od pierwszego dnia ale cóż na razie nie mogę się od niego uwolnić . Zaczęłam robić jakąś tam substancję ale coś było nie tak już to czułam , spojrzałam  na buteleczkę którą podgrzałam i nagle buuu wszystko rozpryskało się na boki a cała klasa musiała opuścić klasę . Bałam się jak to możliwe . Zerwałam się z lekcji i poszłam w swoje ulubione miejsce , to była mała sadzawka w lasku za szkołą poszłam tam i usiadłam , nikt tam nie przychodził więc mogła być spokojna . Mały kamyk leżał na brzegu postanowiłam się na nim skupić ale nic się nie stało , zdenerwowana położyłam się zamknęłam oczy ale jak je otworzyłam zamarłam wszystkie małe i duże kamyki były nad moją głową nie mogłam w to uwierzyć , to było cudowne .
Później je łatwo udało mi się zrzucić .Postanowiłam pobawić się wodą i wyszło niesamowicie patrzyłam  się na wodę a ona sama się unosiła . Ale nagle usłyszałam głos za sobą to był tajemniczy chłopak stał i się uśmiechał jak jakiś świr i klaskał w ręce wiedziałam że obserwował mnie uważnie .:
-Długo pan tu stoi . ??
-Wystarczająco żeby stwierdzić że mnie oszukałaś Lorensjo .
-Tak w jakim sensie ?
-Wiedziałem że jesteś czarownicą .
-No i znowu bajki .
-Nie jestem ślepy .Wiedziałem .
-Niestety proszę pana nie mam czasu pana słuchać .
Postanowiłam ruszyć w odwrotną stronę ale on wymamrotał coś i przybił mnie to ziemi ,
-Co wyprawiasz !!
-Wysłuchasz mnie !!
-Nie ! - krzyczałam bałam się w myślach tylko pragnęłam się uwolnić , nagle poczułam przypływ energii i wrzasnęłam -Puść mnie !!- i on odskoczył a ja zostałam wolna . Biegłam ile sił aż dobiegłam do środka miasta i zaczęłam biec w stronę domu jak najszybciej . Jak byłam już na miejscu otworzyłam jak najszybciej drzwi i zamknęłam je na wszystkie możliwe zamki . Coś we mnie pulsowało jaj nigdy wszystko było jakieś nie wyraźne i martwe wiedziałam że coś jest nie tak zemną. Nagle dzwonek do drzwi wiedziałam że to ten chłopak bo poczułam jekieś dziwne uczucia ale aby upewnić się wyjrzałam przez wizjer od drzwi .Tak to był on i nie wiedziałam co mam zrobić więc po prostu udawałam że mnie niema ale dla pewności odsunęłam się od drzwi i wzięłam kuchenna patelnie .

niedziela, 29 listopada 2015

LORE 3

Centrum handlowe i moja przyjaciółka , kawa z mlekiem i pyszna babeczka. To było wymarzone popołudnie i takie powinno być codziennie , ale coś mi nie pasowało w tym wszystkim coś naprawdę było nie tak ale nie wiedziałam co . Po kawie ruszyliśmy w stronę mojego domu gdzie miałysmy obejrzeć wypożyczony film , szłyśmy powoli ale miałam nadal złe przeczucia , czułam że ktoś idzie za mną wiedziałam że jak się odwrócę to nikogo tam nie będzie więc nie odwracałam się ale za to wyjęłam lusterko aby nie niepokoić przyjaciółki podniosłam je na wysokość oczu i parę kroków za mną zobaczyłam mężczyznę w kapturze był to ten sam co przed klubem . Byłam wystraszona ale musiałam jakoś sobie poradzić , Poprosiłam Jo o wejście jeszcze po jakiś sok do picia i coś do przekąszenia ,weszłyśmy do pierwszego lepszego sklepu  , postanowiłam wyjść do tego chłopaka i się z nim rozmówić dałam tylko przyjaciółce pieniądze i wyszłam pod pretekstem zaczerpnięcia świeżego powietrza . Chłopak stał przed sklepem jak z niego wyszłam spojrzał kątem oka na mnie, poszłam w stronę przeciwną aby upewnić się czy to właśnie ja jestem celem , poszedł za mną i wtedy ja się odwróciłam i krzyknęłam :
-W czym mogę pomóc . ??
-Wiem kim jesteś .
-Tak może się przedstawię Lore od Lorensja a pan ??
-Wiem jak masz na imię wiem też że jesteś czarownicą .
-Wie pan następnym razem proszę mniej wdychać lub palić tego cokolwiek pan zażywa bo wie pan następnym razem zamkną pana w psychiatryku .  A poza tym śpieszy mi się i proszę więcej mnie nie lękać bo wezwę policję .
-Nie udawaj wiem że wiesz  mnie nie oszukasz .
-Tak ale te bajki niech  pan zachowa dla siebie ja nie zamierzam tych bujd słuchać .
-Myślisz że się ukryjesz każdy z nas białych musi wypełnić swoje przeznaczenie , nie ukryjesz się twój los jest ustalony .
-Posłuchaj mnie człowieku , nigdy nie wierzyłam w dinozaury , ani w zębowe wróżki w mikołaja i w zająca , a ty mi tu opowiadasz o czarownicach jak myślisz uwiężę .
Podszedł do mnie bliżej i spojrzał w myślach błagałam żeby uwierzył , był wyższy i umięśniony bałam się wiedziałam że nie łatwo będzie mi się od niego uwolnić .Po jakiejś chwili odezwał się :
-Jak wyjaśnisz ten ból brzucha przed klubem .
-Miałam urodziny szesnaste , poszłam do klubu wypiłam ze dwadzieścia szotów do tego mam okres i jak myślisz potem jeszcze jakaś sałatka z łososiem jak to się kończy .
Patrzył na mnie swoimi oczami jak szafiry  , naglę ze sklepu wyszła Jo jakie szczęście .
-Idziemy ??
-Tak .-odpowiedziałam jej -Żegnam pana .
 Byłam już w domu z Jo i od razu poszłyśmy na górę , i obejrzałyśmy film mamy nie było wyjechała na delegacje . Wieczorem odprowadziłam przyjaciółkę
gdy wróciłam do domu i zamknęłam drzwi strasznie źle się poczułam ruszałam już na górę gdy nagle najprawdopodobniej zemdlałam . Obudziłam się na podłodze z bólem głowy . Weszłam do kuchni chciałam się napić już sięgałam po szklankę  stojącą na blacie lecz ona spadła jak tylko wyciągnęłam rękę . Przestraszyłam się strasznie ale wiedziałam o co chodzi .
Po już niejakim otrzeźwieniu zadzwoniłam do mamy ale jej telefon jak zwykle nie odpowiadał .

środa, 25 listopada 2015

Lore 2 zaczynamy

Byłam przed domem ale ból nie ustał próbowałam się jakoś wspiąć po schodach ale słabłam z bólu nie dałam rady mama ni spała gdy zobaczyła mój stan od razu rzuciła się w moją stronę ale nie panikowała podeszła do mnie pogłaskała mnie po głowie ze łzami w oczach .
Chyba zasnęłam bo nie pamiętam jak znalazłam się w łóżku obok mnie siedziała mama z uśmiechem:
-Jak się czujesz ??
-Dobrze ale co mi było wczoraj czułam sie jakby mnie miało rozsadzić od środka a teraz o dziwo czuję się dobrze .
-Mała muszę  ci opowiedzieć jedna historie ale uważnie się wsłuchaj .
-Dobrze.
-No to więc jesteś jak by to powiedzieć wrodzoną czarownicą .
-Aha co to za żart nie jestem mała .
-Ale to prawda twój ojciec był czarownikiem ale czarnej krwi , a ja też byłam czarownicą ale nie czarnej a białej krwi .Biali toczyli wojnę z czarnymi od pokoleń i dotąd są nie pogodzeni . W  tej wojnie zginęli moi rodzice a ja zostałam z ciotką , wyjechałyśmy z miasteczka i zamieszkałyśmy w tu w tym domu . Twój ojciec mieszkał w centrum obok szkoły do której chodziłam . Dorastaliśmy razem wiedziałam jakiej był krwi ale był zwolennikiem , ciotka go nie akceptowała ale ja tak w tajemnicy wyjechałam razem z nim do Paryża na trzy lata . Potem wróciłam ciocia była już słaba a ja się dowiedziałam że jestem w ciąży , Ciocia zmarła dwa miesiące przed twoim urodzeniem i zostawiła nam dom . Przyszłaś na świat ,nic nie wskazywało że masz w sobie magie , twój ojciec wyjechał i nas zostawił . Wychowywałam cię bez niego .
-I co w związku z tym co się ze mną dzieje.
-Nic po prostu twoja magia się ujawnia .
-Ale ten chłopak przed klubem . ???
-Nie wiem o czym mówisz .
-Był tam chłopak starszy o dwa lata wiedział jak mam na imię .
-To nie możliwe .. Ktoś musi o tobie wiedzieć ..
-Jak to ??
- Nie możesz nikomu o sobie mówić , Nigdy nie powiedziałam o twoim istnieniu radzie starszych która trzyma porządek . Nikt nie może odkryć że jesteś córką czarno-krwistego  , w naszym kodeksie biali muszą się wiązać z białymi a czarni z czarnymi . Nigdy nie było kogoś takiego kto by złamał ten przepis .

Byłam przestraszona ale poszłam do szkoły , myślałam o tym , po szkole poszłam do centrum na jakiś obiad spotkałam się z przyjaciółką .

niedziela, 22 listopada 2015

LORE

Jesienny dzień zimno , wyszłam do szkoły nie przypuszczałam że jest tak zimno ale cóż . Droga przez park w tej porze roku jest piękna , jak co dzień idę nią do szkoły , ale dziś jest jakoś dziwnie nie widać ludzi ,ale cóż może po rostu taki dzień jest zimn więc może ludzie po prostu jadą autobusem , ja zawsze wole spacer .
Byłam już na w środku parku gdy naglę na ziemi zobaczyłam kopertę podniosłam ją a na niej widniało moje imię LORE otworzyłam a tam tylko:
Spotkanie dziś tu 19.00 
Na pewno głupi żart i wyrzuciłam kopertę .

Ale przepraszam nie przedstawiłam się jestem LORE tak po prostu młoda 16 latka to moja historia .

Jak wspomniałam poszłam do szkoły , przed szafkami stała już moja przyjaciółka Jo trzymała w ręku babeczkę z świeczką i krzyczała :
-Sto lat moja mała .
-Nie trzeba było wiesz że nie lubię  gdy mi przypominasz o tym jaka jestem stara .
-Ale to nie ta starość o której myślisz to ta , która wprowadza cię w świat imprez .
-No tak tak , dzisiaj idziemy na imprezę mam pozwolenie od mamy do Nighligh .
Tak moje szesnaste urodziny spędzam je z Jo w najlepszym klubie już miesiąc temu wykupiłam bilety dla mnie i dla niej .

Zadzwonił dzwonek udałam się do klasy na biologię , przedmiot który mnie męczył ale go wolałam od w-f , . Lekcja nie była najgorsza szybko minęła i to mnie cieszyło , nie mogłam się doczekać końca lekcji .

Następne lekcje mijały szybko godzina 14.00 i koniec lekcji , zabrałam Jo do centrum bo musiałam kupić sobie buty , łaziliśmy przez godzinę po sklepach i w końcu znalazłam szpili z cekinami właśnie takie były mi potrzebne do sukienki jaką miałam dziś włożyć ,moja przyjaciółka kupiła takie same bo miła taką samą sukienkę  .

Mama po nas przyjechała i odwiozłyśmy i Josephin do domu i miałyśmy się spotkać u mnie przed wyjściem o szóstej wieczorem .

Była piąta a ja jeszcze ni ubrana ni uczesana zdenerwowana zaczęłam gorączkowo suszyć włosy później prostowanie i spinka po boku żeby spiąć machające się pasmo . Makijaż sukienka i nie do poznania .

Byłyśmy na imprezie pare minut po szóstej . O siódmej całą zabawa nabrała sensu parę szotów i od razu zabawa nabrała rozkwitu ale ja nie piłam dużo bo ciągle nie dawał mi spokoju dziwny ból głowy raz nastawał lekko i był do zniesienia ale później uderzał jakby miał mi rozsadzić głowę Jo widząc mój stan wyprowadziła mnie i posadziła na ławkę przed klubem .
Jo poszła po kurtki a na ławce obok mnie usiadł chłopak około osiemnastki , jak tylko zdążył usadowiś swój tyłek na ławce , ból znów nastał ale tak że aż krzyknęłam z bólu . Chłopak przyglądał mi się badawczo ja próbowałam wygrzebać z torebki jakieś tabletki on tym czasem przybliżył się i powiedział :
-To ty .
-Co ?-Wyjęczałam .
-Lore . Nie martw się to ustanie ale choć ze mną .
-Majaczysz .
On podszedł i kazał mi iść ze sobą ja nie chciałam zaczełam krzyczeć i się szarpać ochroniarz stojący przy wejściu do klubu zawołał kolegę który odpędził nieznajomego zjawiał się Jo dopytując czy wszystko dobrze a chłopak jeszcze zawołał
-Przeznaczenie jest blisko uważaj , ja wrócę nie zostawię  cię LO
Bałam się kim on był , ale cóż muszę do domu ból nie daje mi spokoju 

piątek, 6 listopada 2015

David 6

Niedziela odpoczynek wstanie z łóżka zabrało mi sporo czasu , zszedłem na śniadanie mama siedziała już przy stolę a tata robił jeszcze kanapki , zasada że w niedzielę to tata robi śniadanie jest bardzo dobra już od roku nic się nie zmienia . Ale nie zawszę są takie pyszne jak mamy .

Wstałem w końcu nie mogłem już wytrzymać siedzenia na kanapie i oglądania tego durnego  programu . Wyjście na spacer okazało się idealne , spokój i cisza . Zadzwoniłem po mojego misia , Si przybyła jak najszybciej z wieściami .
-David ,David!!!-Krzyczała cała rozpromieniona .
-Co się stało kocie .
-Dostałam się ,dostałam , uniwerek .
-Wspaniale kochanie .
-Tak ale chyba nie pojadę .-Zdumiony tylko pomyślałem złożyła papiery po egzaminach , starała się jak mogła, chciała mieć średnią powyżej wszystkich możliwych .
-Jak to ??
-Nie zostawię cię w takiej sytuacji , twoje wyniki ...
-Są w normie ...
-Nie zmieniają się !
-Ale też  nie pogarszają .. Mówiłem ci tyle razy nie chcę łaski pisałaś egzaminy jak najlepiej , tygodniami siedziałas nad książkami a teraz co masz to zmarnować do tego dążyłaś
-Miałam tam być z tobą ..
-Ja też się dostałem ...
-Tak .. To świetnie pojedziemy razem tam też są lekarze .
-Skarbie dałem im odpowiedz że jak coś w drugim półroczu dołączę aby móc się uczyć .
-I co ..?
-Zgodzili się semestr zaczynam od drógirgo półrocza , tym czasem pojedziesz i zobaczysz będę zawszę obiecuję .

sobota, 31 października 2015

David 5

Sobota 
Tylko tydzień do wywiadu jak ja się denerwuje , wszyscy się denerwujemy . Seri mnie wspiera , postanowiłem nie rezygnować z marzeń one mnie otrzymują przy życiu wieże że mi się uda . 

Szpital znowu spotkałem Ewe przy wyjściu z prześwietlenia była smutna więc się zapytałem co jest ona na to :
-Umieram , już nie wiele mi zostało .
Byłem wstrząśnięty jej życie było takie normalne nawet leprze a teraz zabierała ją choroba . Weszłam ja modliłem się aby było lepiej , ale nic się nie zmieniało nic a nic dlaczego . Ustałem , może i to dobrze ale ustałem .

Wróciliśmy do domu seri przysłała esemesa :
"Wszystko okey ???????"
Odpisałem :
"Bez zmian ustałem  .Jutro próba "
"Tak !"
"Do jutra "
"Okey " 
Poszedłem spać . Mama obudziła mnie na obiad , postanowiłem napisać do Ewy , aby ją wesprzeć po obiedzie wysłałem do niej długi  email :
Hej Ewa tu David 
Ewo nie martw się pamiętaj nie trać sił nie możesz się teraz poddać , sama mi mówiłaś że do zbliżenie się do grobu masz cudowną klasę , i pięknie grasz jak możesz tracić tak wiele choroba cię nie usprawiedliwi , ja dzięki tobie się nie poddałem . 
Wysłałem powinna odpisać niedługo .

Przez popołudnie oglądałem film z mamą , potem wyszedłem na spacer , Sari nie mogła mnie dziś odwiedzić bo zajmowała się siostrzeńcem , przyszedł do mnie mój przyjaciel Zac , graliśmy na konsoli i gadaliśmy o laskach, Zac nie miał nigdy stałej partnerki ale w ostatnim miesiącu poznał piękną Sany dziewczyna pochodziła ze wsi przyjechała do miasta aby się usamodzielnić , chłopak dzięki niej był szczęśliwy , miałem nadzieje że dzięki niej mój przyjaciel się zmieni i będzie bardziej odpowiedzialny . Ja i Sari byliśmy szczęśliwi ona mnie wspierała i dzięki niej życie w końcu miało senns .


Była niedziela Sari i ja po próbie wybraliśmy się na spacer dziewczyna wiedziała że coś jest nie tak spytała mnie a ja powiedziałem  że dziewczyna którą spotkał w szpitalu zmarła zeszłej nocy , jej matka przesłała mi mejla . Sari się wzruszyła jak opowiedziałem jej o jej klasie i skrzypcach o tym jak walczyła jak pomagała innym chorym .

Niedziela 
Spacer z Si dodał mi otuch przykro mi z tego powodu że Ewa zmarła pójdę na pogrzeb  .
Mama się martwi czuję się zmęczony czy to źle ....... 

piątek, 30 października 2015

David 4

Czwartek 
Ze względu na to ze jestem chory postanowiłem zacząć pisać dziennik w którym będę zapisywać no to co się zapisuje w dzienniku aby kiedyś ktoś to przeczytał i mnie zapamiętał więc tak ; ] Moje życie chyba wraca do normy . Zaczynamy próby na następną sobotę , sława niedługo . 
                                                                                                                               
                                                                                                                                     DAVID




Si pilnuje minie na każdym kroku sprawdza czy nic mi nie jest wiem że się o mnie martwi ale przesadza
-Kotku jest okey nie musisz się martwić .
-Wiem ale no chciałam wiedzieć czy wszystko gra .
Mieliśmy wszystko gotowe wyszliśmy więc coś zjeść z chłopakami i Si do pubu w pobliżu . Usłyszeliśmy w radiu zapowiedz "Młodzi i utalentowani ludzie spełniający swoje marzenia o karierze muzycznej osiągają wielkie sukcesy przez portale społecznościowe , ich teledyski mają coraz więcej odsłon , grupa przyjaciół osiągnęła ostatnio wielki na koncercie , już w sobotę będziemy ich gościć w naszym radiu opowiedzą nam o swojej drodze życiowej , będziemy też mogli usłyszeć ich nowy singiel . "
-Tak tak udało się jutro już skończymy dopracowania i będziemy ćwiczyć !!!-krzyczała Sari .
-Tak udało się będziemy sławni . . -Powiedział Zac jeden z wokalistów
-Ej źle się czuje . -Poczułem ból w nodze ,natychmiast zawieziono mniedo szpitala już nie pamiętam jaka ale mnie zawieziono , lekarz natychmiast zbadał mnie nie miał dobrych wieści , kości nie wytrzymywały mało czasu .

I znowu ta sala obok mnie siedziała dziewczyna , krótkie czarne włosy i jedna noga . Najprawdopodobniej dolegliwość podobna do mojej . :
-Cześć David jestem .
-Ewa .
-Miło mi co ci jest ??Jak można zapytać ??
-Rak kości amputacja , i nie wiadomo czy to koniec z tymi leczeniami czy nie .
- A to pewnie musiałaś zrezygnować z wielu rzeczy ??
-Chyba se żartujesz  jak się dowiedziałam o chorobie miałam 15 lat zdałam egzaminy , potem amputacja  i miałam depresje ale wyleczyłam się moim marzeniem był taniec i gra na skrzypcach , leczenie ,teraz mam klasę taneczną jestem instruktorką w soboty pomagam dzieciom chorym na raka , i gram na skrzypcach w orkiestrze w teatrze  .
-Nie zrezygnowałaś z marzeń . ??
-Nie bo to by oznaczało śmierć , rezygnacja z tego wszystkiego , przez coś takiego od razu wpędza do grobu . Jeśli ty teraz zrezygnujesz to stracisz wszystko zapomnisz o wszystkim ,staniesz się kimś kto nie ma po co żyć nie  będą cię odróżniać od kaleki ,będą cię brali na litość i tyle . Zastanów się !

Piątek 
Zastanawiałem się nad słowami Ewy ,dziewczyna nie zrezygnowała ma własną klasę i tańczy gra a ma jedną nogę . Poddający się jest nikim jest tylko problemem więc ja nie mogę się poddać muszę walczyć przecież mam po co i dla kogo nie mogę zostawić zespołu . Moja Seri czeka na mnie  .

Wyszedłem kocham powietrze , Seri czekała na mnie przed domem uściskała mnie mocno jak nigdy kocham ją .




wtorek, 27 października 2015

David 3

-Na pewno chłopaki nie zgodzą się dzięki tobie jakoś się trzymamy dzięki tobie jakoś dajemy radę z tym aby się utrzymać na takiej pozycji .
-Nie to my ,a jeśli to odmówicie to nigdy nie wbijemy się wyżej. Piosenka którą ostatnio napisałaś może być bez jednej gitary .
-Ale ...
-Nie ma ale i koniec .To nasz zespół i tyle .
-No dobra ale masz się wyleczyć i być na  tym koncercie i koniec .
-Wiesz co .
-Co/?
-Kocham cię ,miałem ci to powiedzieć w innych okolicznościach ale kocham cię .
-David !!!!Ja też cię kocham .
-Chodz tu leżę i nie wyglądam jak rockmen ???
-Tak .

Rozmawialiśmy jeszcze długo ,naprawdę ją kochałem jej oczy mówiły mi wszystko z nich mogłem odczytać o czym myśli . Jej włosy piękne . Ona piękna na zewnątrz i w środku .
Pojechaliśmy z rodzicami do lekarza , powiedział:
-Na razie nie widać ani polepszenia ani pogorszenia jest jak było . Ale założymy ci usztywnienia powinieneś jakoś się poruszać ale nie ma grania na gitarze , masz odpoczywać małe spacerki dla rozruszania i tyle
-Tak jest .
Usztywnili mi ją ale ciągle nie wiedziałem co do następnej wizyty mam robić spacerki i co jeszcze ..

Mama tylko wchodziła do mojego pokoju i sprawdzała czy żyję co mam powiedzieć , towarzystwa dotrzymywała mi Seri i mój ukochany kot Leon chodź on tylko zawsze leży i nic nie robi .
Si wyszła ze mną na spacerek opowiadała o próbach i o tym co robi , ale jak ona ma czas na próby jak zawsze jest u mnie oprócz w nocy ale wtedy gadamy przez telefon . Kocham ją .
Gdy ona wyszła ja postanowiłem że pogrążę się w moim ulubionym filmie Zew natury .
Główny bohater jest adoptowany od 6 roku życia tyła się po rodzinach zastępczych i domach dziecka gdy kończy lat 18 wyrusza w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania zbierane od dzieciństwa . Lecz nie mogę zrozumieć jak film może się kończyć tak jak się kończy . Chłopak dociera pod drzwi swych rodziców a tam zastaje tylko młodą kobietę która jest jego ciocią i tyle . Nic więcej . A gdzie rodzice gdzie wszystko co oczekiwał .
Nigdy się nie dowiem co było dalej i tyle .

Miną miesiąc mój stan się poprawił o tyle że mogłem już brać udział w próbach zespołu choć koncert miną .
Przyszła po mnie Si i poszliśmy na próbę , przed wejściem do naszej sali zadzwonił mój telefon . Gdy skończyłem rozmowę nie mogłem uwierzyć w to co usłyszałem . To był człowiek z radia chcieli abyśmy na żywo udzielili wywiadu i  zaśpiewali w sobotę .

niedziela, 25 października 2015

David -2

Wyszedłem  ze szpitala , no tak ale żeby to było coś wspaniałego ,a ja wyszedłem ale lekarze nie kazali mi chodzić do szkoły leżeć i stosować dietę bogatą w wapń , no ale co nie zaprotestuje ,mama stała nade mną i tylko pytała czy coś mi jest potrzebne . Już chciałem powiedzieć "Mamo ale ja przecież nie umrę "Lecz jednak się wstrzymałem przecież ja umrę ja już umieram .

Przyszła do mnie Seri , wokalistka mojego zespołu już 30 kawałków które razem napisaliśmy ,wyśpiewaliśmy i nagraliśmy . Dzięki jej cudownemu głosowi robiliśmy karierę na YouTube  i Facebooku .
Przyszła usiadła koło mnie i tylko na mnie spojrzała ,siedziała przez chwilę cicho a potem powiedział:
-Mam wiadomość .
-Jaką ??
-Mamy załatwiony koncert w LvinKrik nowym klubie niedaleko szkoły mamy zaśpiewać na jego otwarcie ale mam odpowiedzieć czy nam się uda zagrać . Nie chcę śpiewać bez ciebie chłopaki też się martwią nie mogli przyjść wyjechali na parę dni .
-Wiadomość super bym chciał ale nie mogę uziemiony najmniejszy ruch może być moim ostatnim ,ale wy musicie beze mnie .

sobota, 24 października 2015

David -1

Znowu szpital i oczekiwanie pewnie na złe wieści , mama płacząca ojciec nie może usiedzieć z nerwów , przypomina to oczekiwanie na wyrok sądu a może na wyniki egzaminu .
Jestem David  dwudziestoletni chłopak skończyłem miesiąc temu szkołę , rodzice z okazji tego dnia wyprawili rodziną imprezkę kiedy naglę poczułem okropny ból w nodze aż się skuliłem nie dałem rady się ruszyć czułem że drętwieje , wszyscy zerwali się i próbowali mnie jakoś ocucić ale ja ledwo co słyszałem nic do mnie nie docierało bicie mojego serca słyszałem dobrze , czułem że odpływam oczy zaczęły mi się powoli zamykać .
Obudziłem się w szpitalu mama stała przy moim łóżku zalana łzami ojciec także płakał co mnie zdziwiło on nigdy nie płakał . Mama popatrzyła na mnie spytała :
-Syneczku dobrze już .-Ja nic nie odpowiedziałem zamiast tego pokiwałem głową tata podszedł i wziął mnie za rękę i powiedział :
-Chcesz wiedzieć co ci jest ?
-No chyba tak .
-Masz kostnomięśniaka to rodzaj raka kości .
-Jak to przecież ...-Tu urwałem mama zaczęła płakać ojciec też a mnie zatkało nigdy nie chorowałem rzadko kiedy miałem katar a teraz w oczy zagląda mi śmierć .

I tak oto ty jestem po miesiącu i czekam na wyniki , czy wyzdrowieje ? Wyszedł lekarz zaprosił nas do gabinetu . :
-Państwa syn ma początek choroby , ale niestety jest on silniejszy niż u innych . Już powoli zaczynają się łamać kości w kolanie i występują małe guzy .
-Co.. co mam...mamy robić .-Z trudem zapytała mama .
-Należy się amputacja potem miesiące terapii i ćwiczeń aby zobaczyć czy rak nie zostawił kolonii gdzieś dalej niż w kolanie .
-Jak to amputacja jak ja mam funkcjonować bez nogi jestem za młody na to mam plany .
-Jeśli się nie zgodzisz to najprawdopodobniej przeżyjesz pół roku nie więcej .
Załamanie mało powiedziane jak może się czuć chłopak grający w kapeli któremu prz małym wysiłku łamią się kości . Co miałem zrobić ???

piątek, 23 października 2015

David

David młody gitarzysta rozpoczyna swe życie w pełni ma 20 lat kończy szkołe , wydaje się że wszystko idzie zgodnie z planem leczy tu co chłopak trafia  do szpitala okazuje się że zaatakował go rak kości nie mam nawet mowy o zaczęciu jakiejś  kariery  trzeba się leczyć .Czy chłopak poradzi sobie z tymi trudnościami ma szanse a może już nie .

Jeśli chcecie  te opowiadania klikajcie+1

poniedziałek, 12 października 2015

Marta -14 ostatnie

Dziewczyna poczuła ulgę , wiedziała że teraz ma na kim się oprzeń komu się wypłakać . Rozmawiała długo z chłopakiem i wiedziała że on ją rozumie że jej nie zdradzi że ją ochroni .Chłopak spojrzał na nią i ją pocałował :
-Tu cie nie znajdą niedługo będziesz pełnoletnia i już sama zadecydujesz o swoim życiu a do tej pory możesz na mnie polegać pamiętaj ja ci pomogę .
-Dziękuje ,za wysłuchanie za to że mogę na tobie polegać , wiedziałam że kiedyś odnajdę spokój że kiedyś znajdę kogoś kto mi pomoże .
-Jesteś tego warta powinnaś się bronić powinnaś być szczęśliwa .
-Wiem . -Spojrzała w jego oczy i go pocałowała wiedziała że z nim będzie szczęśliwa .

Minęło półtora roku dziewczyna była już pełnoletnia ,ciągle była poszukiwana , miała już prawo jazdy była szczęśliwa ze swoim chłopakiem Adamem zamieszkali razem , pewnego dnia powiedziała:
-Jadę .
-Gdzie .???
-Do domu .
-Co ??
-Tam gdzie skończyłam stare życie .
-Jak to?
-Pojadę na policję potem do mojej matki skończę tą grę .
-Jadę z tobą .!
-Ale przyrzeknij że nie wtrącisz się .
-Dobra .
Pojechali byli na miejscu bardzo późno wynajęli pokój w hotelu i postanowili że pójdą następnego dnia na policję . Rano dziewczyna obudziła chłopaka rano powiedziała ze muszą zajść w jeszcze jedno miejsce ,zeszli na dół w recepcji oznajmili że wychodzą a rachunek uregulują jak wrócą . Szli piechotą Marta wskazała na małą kawiarnię w rogu ulicy ,powiedziała że musi się przywitać z jedną osobą . W kawiarni pracowała najlepsza przyjaciółka dziewczyny . Weszli do środka i uiedli przy barze ,chłopak zawołał kelnera aby złożyć zamówienie , gdy kelner zapytał się jej co ona chcę ta odpowiedziała :
-Ciastko średnie z bitą śmietaną i posypką teńczową do tego latte z cynamonem i tartą cytryną z odrobiną cukru .
-Ale prze pani ja się zapytam kucharki czy coś takiego mamy .
Gdy chłopak poszedł wyszła Ela i spojrzała na nią po czym podeszła ze łzami w oczach przytuliła Martę z całej siły po czym krzyknęła :
-Jak mogłaś nic nie mówiąc nie pożegnałaś się nawet nie zadzwoniłaś .
-Wiem ja wiem ale nie mogłam bałam się.
-Usiądź ,gdzie byłaś  , dlaczego Alan mi mówił że postanowiłaś uciec opowiedział mi co się wydarzyło .
-Dzwoniłam do niego aby upewnić was że żyję .
-Wiem przyszedł tu wczoraj . A po co teraz tu przyjechałaś ?
-Idę na policję skończę to . Jestem już pełnoletnia ,mam zmienione nazwisko i dowód .
-Ale przyjdziesz tu jeszcze ??
-Zajdę zanim wyjadę i zostawię ci numer , poza tym muszę odebrać moje ciastko .-Roześmiała się podeszła do przyjaciółki i ją przytuliła . - A to Adam mój Adam .
-Powodzenia .
Wyszli poszli na posterunek policji i zgłosili się , przyjęto ich . Weszli do pokoju i usiedli policjant przedstawił się :
-Jestem szeregowy Stefan .
-Witam Marta Stępniewska a to Adam mój chłopak .
-W jakiej sprawie państwo ?
-Ja jestem tą poszukiwaną oczywiście nazwisko się nie zgadza bo zostało zmienione . -Pokazała swoje stare zdjęcia z przed dwóch lat .
-To naprawdę pani ,poszukiwania trwają już prawie od dwóch lat .
-Wiem uciekłam bardzo daleko zadbałam o to aby mnie nie znaleziono zmieniłam nazwisko wygląd .
-Dlaczego pani uciekła .
Dziewczyna opowiedziała wszystko od samego początku , skończyła ze łzami w oczach , została zawiadomiona matka Marty o wszystkim przyjechała w parę minut wraz z Markiem oboje zostali zatrzymani  .
Ona i Adam wrócili na następny dzień do domu i już tylko czekali na rozprawę .

Wszystko zakończyło się szczęśliwie po trzech miesiącach zapadł wyrok orzekający winę matki o znęcanie się na dziecku Marek został oskarżony o gwałt na niepełnoletniej .
A Adam z Martą po skończeniu szkoły przeprowadzili się bliżej , Marta utrzymuje kontakt z Elą i odwiedzają się na wzajem . Marta ciągle pracuje w barze a Adam znalazł dobrze płatną pracę niedaleko dziewczyny . Oboje są szczęśliwi planują razem przyszłość .

czwartek, 8 października 2015

Marta-13

-Czemu wyjechałaś aż tak daleko od domu rodziny .
-Nie wiem czy jestem gotowa na taką rozmowę , to skomplikowane i dla mnie bardzo bolesne .
-Jak nie chcesz to nie mów .
-A ty skąd jesteś .?
-Tak naprawdę z nie daleka , tu jest najbliższa szkoła , a przeprowadziłem się bo u nas w domu jest mało miejsca a mojej starszej siostrze ma się urodzić dziecko i by było naprawdę mało miejsca . Odłożyłem sobie pieniądze i postanowiłem wyjechać .
-No i tu będziesz miał leprze warunki do nauki .
-Prawda i mam tu super towarzystwo .
-Dziękuje .
-Za co ?
-Za to że jesteś .
Popatrzyła się na chłopaka w jej oczach widać było blask jak nigdy , widziała w nim nie tylko atrakcyjnego chłopaka ale i przyjaciela ,pocieszyciela kogoś kto jej zawsze pomoże w potrzebie .
On też na nią patrzył z wielką czułością była wymarzoną dziewczyną , która mógł pokochać na wieki i wiedział że ona go nie opuści . Przybliżył się do niej i ja pocałował , ona odwzajemniła jego pocałunek wiedziała że może źle robi ale ją to nic nie obchodziło ,chciała w końcu przestać się bać ale nie mogła pozbyć się tego uczucia strachu które w niej siedziało .Gdy chłopak wyszedł choć zrobił to z wielka niechceniem dziewczyna chwyciła za nowy telefon i wybiła numer do swojego chłopaka z którym nie komunikowała się od czasu wyjazdu . Był już trzeci sygnał a w telefonie usłyszała głos nastolatka :
-Halo . -powiedział głos z telefonu
-Halo Alan .
-Tak kto mówi .
-Tu Marta .
-Kochanie to ty już myślałem że coś ci się stało nie pożegnałaś się wyjechałaś bez śladu nie zostawiłaś żadnego telefonu nic.
-Chciałam wyjechać  jak najszybciej bez opóźnień .Alan szukają mnie ?
-Twoja matka jest wściekła z tym swoim gachem jak wrócili i spostrzegli się że cię nie ma od razu przyszli do szkoły , nauczycielka tak była zaniepokojona .Od razu zostałem wezwany pytali się czy nie wiem gdzie się znajdujesz . Wezwali policje przesłuchali wszystkie twoje koleżanki mnie i nauczycieli ,dojrzeli się wypłaty z banku na twoje nazwisko .
-I co w związku z tym ??
-Próbowali cię w ten sposób znaleźć ale im się nie udało .
-Zmieniłam nazwisko .
-Daleko wyjechałaś .
-Wystarczająco daleko aby mnie nikt nie znaleźć , kotku pamiętaj że nie możesz nikomu powiedzieć że ze mną rozmawiałeś .
-Powiedz gdzie jesteś chce cię odwiedzić .
-Alan .
-Co ?
-Nie możemy być razem nie chcę cię narażać na kłopoty to już ostatni raz kiedy ze sobą rozmawiamy . Kocham cię ,żegnaj .
-Ale Marta ja cie kocham .
-Ja cię też ,żegnaj .
Rozłączyła się wiedziała już wszystko ,szukają jej musi być ostrożna aby jej nikt nie rozpoznał , usiadła na kanapie i płakała nie mogła dłużej się kryć . Wstała z kanapy i poszła do Adama   , on był zaskoczony :
-Wejdź .Coś się stało .
-Chciałam z tobą porozmawiać .Pamiętasz jak się mnie zapytałeś dlaczego wyjechałam ?
-Tak ale ty nie chciałaś o tym rozmawiać .
-Tak ale teraz chcę ci wszystko powiedzieć .
-Dobrze usiądź .
-To tak mój ojciec kiedy miałam czternaście lat popełnił samobójstwo .
-To okropne .
-Daj mi dokończyć . Nikt nie znalazł powodu dla którego to zrobił ale ja podejrzewam moją matkę ona nigdy nie kochała ojca , ożeniła się drugi raz niedawno ,z Markiem który ma osiemnaście lat . -Dziewczyna miała oczy pełne łez .
-Nie chcesz to nie mów . -jego oczy wypełniała czułość
-Musze bo inaczej się nie uwolnię , no wiesz ja mam szesnaście lat prawie siedemnaście  .On mnie zgwałcił , a moja matka mu w tym pomogła , potem ponieważ nie zrobiłam tego dowolnie pobiła mnie tak że trafiłam do szpitala , wszystkim wmówiła że spadłam ze schodów . Oni w czasie kiedy ja byłam w szpitalu wyjechali na długi urlop ,lekarz mnie wypisał a ja uciekłam nikt o tym nie wiedział pobrałam pieniądze z konta które zostawił mi ojciec i przyjechałam tu , zerwałam wszelkie kontakty zmieniłam numer nazwisko i nic po mnie tam nie zostało . -Płakała jej oczy mogły napełnić studnie on też był poruszony nie wiedziała co powiedzieć wiedział że to silna dziewczyna ale nie miał pojęcia że aż tyle przeszła przecież to musiało być dla niej piekło . Przysuną się do niej i chwycił ją w swoje objęcia .

niedziela, 27 września 2015

Marta -12

Następnego dnia Marta nie mogła się nadziwić że udało jej się aż tyle . Ubrała się i wyszła do szkoły na schodach spotkała Adama który pomógł jej z mieszkanie , poszli razem do szkoły przez całą drogę rozmawiali .Rozumieli się bardzo dobrze ,czuła że znają się od zawszę .
Lekcje mijały szybko potem nastolatka poszła do pracy była zadowolona wszystko szło idealnie , potem odwiedził ją chłopak poznany wczoraj .Po skończonej pracy poszli na kawę a potem do parku chłopak nagle  powiedział:
-Znalazłem pracę wiesz.
-Cudownie a jaką ??
-Jako kurier co dzień po szkole a wolne w soboty i niedzielę .
-To cudownie.
-A ty od kiedy pracujesz w barze ?
-Jak tylko przyjechałam  od razu wzięłam się za szukanie pracy mam jeszcze trochę oszczędności ,ale wolę mieć zabezpieczenię  .
-To dobrze że masz plan na wszelki wypadek . Planujesz coś jeszcze .
-Po skończeniu tego roku znaleźć większe mieszkanie bliżej pracy i wynajmować pokój aby mieć więcej pieniędzy lub tu zostać i starać się o podwyżkę .
-A rodzina co sądzi o tym że tu się uczysz .
-Moja rodzina nic nie sądzi dla niech to pewnie na rękę że tu jestem .
-A z kąt ty pochodzisz .
-Około trzystu kilometrów stąd .
-Tak daleko .
-Tak  ale nie żałuję .

piątek, 25 września 2015

Marta-11

Nastolatka zaczęła przeglądać książki i czytać ich opisy były bardzo ciekawe , chłopak spojrzał na nią i się uśmiechną . Naglę odezwał się :
-Widzę że podobają ci się .
-No dużo czytasz , lubisz kryminały ???
-Uwielbiam dużo czytam jak mam wolny czas ,a ty ?
-Też ale mam tylko parę książek kryminały i inne .
-Jak skończymy pożyczę ci parę jak zechcesz .
-Dzięki .
Marta wzięła się za robotę po godzinie mieli już wszystko ułożone jak ma być , chłopak zaparzył kawę i usiedli na kanapie ,Adam wyciągną parę książek i zaczął opowiadać o nich trzy książki pożyczył dziewczynie . Potem zaczęli rozmawiać o remoncie i umówili się na jutro aby skończyć mieszkanie Marty .

Na następny dzień chłopak przyszedł do niej aby jej pomóc był zadowolony bo dziewczyna przygotowała wszystko co potrzebne ,zaczęli malować poszło im to sprawnie zaledwie po godzinie już skończyli . Marta poprosiła chłopaka aby zostawić jedną ścianę bo ona chcę  sama ją pomalować  więc on to zrobił . Następnie wzięli się za ustawianie mebli i dekorację ,kiedy już to zrobili marta zabrała się za zostawiona dla niej ścianę , efekt końcowy zachwycił chłopaka dziewczyna zrobiła miasto nocą a na niebie widniał portret jakiejś kobiety to było piękne . Nastolatka zrobiła im herbatę Adam zapytał :
-Skąd umiesz tak pięknie malować ?
-Chodziłam na lekcję miałam zamiar iść po gimnazjum do szkoły plastycznej aby dalej rozwijać  moją pasję ale życie potoczyło się inaczej .
-A tak ogółem nie myślałaś aby na tym dorabiać .
-Jak ??
-Dać ogłoszenie o ozdabianiu ścian np. portrety ścienne, widoki i tak dalej .
-Na razie muszę tu się urządzić i się pozbierać .

czwartek, 24 września 2015

Marta-10

-Tak czekałem trochę  zanim zarobię więcej kasy ale potem się wziąłem za remontowanie .A ty też remontujesz ?
-No trzeba coś zrobić bo już nudzi mnie takie bezczynne siedzenie .Wzięłam wolne w pracy aby coś zacząć ale słabo mi idzie malowanie.
-Jak pomożesz mi się wypakować to będę mógł ci pomóc .
-Spoko to zaczynajmy >
-A nazywam się Adam .
-Ja Marta .

Marta zabrała się za pierwsze pudło i wyjęła z niego wiele kryminałów sama uwielbiała czytać takie powieści ale książek nie miała aż tyle co on i tobyły jeszcze te z wyższej półki droższe i nagradzane jej nie było na takie stać .

sobota, 12 września 2015

Marta -9

Marta podziękowała Marysi za pomoc zaprosiła ją na herbatę lecz ta odmówiła pożegnała się i wyszła .Marta zamknęła drzwi na klucz i włączyła głośno muzykę , zabrała się za remont na podłogę położyła gazety a meble przykryła workami na śmieci. Zaczęła malować po półtorej godziny skończyła odrau inaczej wyglądało do tego dodała dodatki  i wyglądało cudownie jej mieszkanie nabrało blasku .Nagle usłyszała dzwonek do drzwi był to jej nowy sąsiad poprosił o pomoc we wnoszeniu pudeł dziewczyna dopiero zobaczyła że na przeciwko jest jeszcze jeden pokój .
Z chęcią pomogła wniosła ostatnie pudła ,gdy otworzyła drzwi i zobaczyła jak pięknie urządzony jest pokój chłopaka nie uwierzyła , ściany miały idealny kolor meble też pięknie dobrane dekoracje nadawały ciepło . Zapytała się chłopaka :
-Sam remontowałeś pokój .

niedziela, 26 lipca 2015

Marta-8

Dziewczyna mogła spokojnie się wyspać po imprezie , wstała i się trochę ogarnęła posprzątała mieszkanie i wyszła na miasto postanowiła że kupi potrzebne rzeczy do nowej szkoły, zakupy sprawiły jej radość .Kupiła trochę przyborów notatników i podręczników , później poszła jeszcze po nowe ubrania , na koniec zaszła do pobliskiej kawiarni miasto bardzo jej się podobało ,pod wieczór wiele osób chodziło wąskimi uliczkami . Marta zapłaciła wzięła zakupy i poszła w stronę akademika było strasznie głośno najprawdopodobniej ktoś urządzał imprezę ,musiała szybko przejść nie zauważalna ale jej się to nie udało zauważyła ją jakaś dziewczyna w jej wieku wyluzowana i nawet miła zaczepiła ją i powiedziała:
-Hej Marysia ,to moja impreza ,nowa jesteś ???
-Tak mieszkam tu od niedawna chodzę do pobliskiego liceum .
-No lipa tak w środku roku przejść ,sama mieszkasz ??
-Tak moi rodzice mieszkają dość daleko .
-A może wpadniesz mamy piwo wino sok .. ??
-Nie wiesz muszę przejrzeć parę podręczników i nadrobić materiał .
-No dobra to cześć .
Marysia poszła w stroną swojego mieszkania ,a Marta wspinała się na schody do swojego ,jej mieszkanie było bardzo duże bo to było pół poddasza  ale płaciła o wiele mniej  niż wszyscy . Poddasze nie było pomalowane kuchnia to był tylko piekarnik zlew i dwie wiszące półki ,dziewczyna postanowiła że ona sama pomaluje i sobie urządzi właściciel się zgodził .
Poniedziałek lekcje stawały się coraz cięższe ale dziewczyna była skupiona w czasie wolnym pomiędzy lekcjami odrabiała zadane zadania ,w pracy bardzo dobrze sobie radziła .
Miną miesiąc dziewczyna dostała bardzo dużą pensje bo w soboty często zostawała po godzinach całe cztery tysiące. Gdy nadeszła sobota nowego miesiąca dziewczyna postanowiła wyrwać się wcześniej z pracy i pójść na zakupy aby kupić rzeczy do mieszkania . Szef pozwolił jej na dzień wolny Marta postanowiła zaszaleć wzięła dwa tysiące i poszła , kupiła dwie puszki farby po cztery litry jedną zieloną a drugą pomarańczową od sprzedawcy dostała za darmo wałek pędzel i jakąś farbę którą trzeba położyć przed malowaniem . Gdy zaszła do drugiego sklepu kupiła sobie strój i różne tanie dodatki do mieszkania , włochaty dywanik oraz korale zamiast drzwi do swojej sypialni , lampę do pokoiku dziennego i narzutę na kanapę która była gdy ona się wprowadziła . Potem zaszła i kupiła trochę sztucy i kubków . Zaszła na drobne zakupy do pobliskiego marketu i kupiła jedzenia do końca tygodnia . Ciężko jej było nieść to wszystko więc przysiadła sobie na ławkę aż tu nagle zauważyła Marysię tamta znowu podbiegła do niej i pomogła wszystko zanieść do akademika .
Podobny obraz

czwartek, 16 lipca 2015

Marta-7

Wpadł jeden koleś wylał na nią drinka .Dziewczyna była wściekła nie chciała słuchać wyjaśnień , poszła do łazienki i próbowała wszystko z siebie zmyć ale jej się nie udało , na szczęście miała w torbie zapasowe ciuchy co prawda nie była to suknia tylko dres ale i tak się tym nie martwiła mogła się dalej bawić .Marta zawszę umiała świetnie tańczyć ale dziś przebiła samą siebie , wypiła parę drinków i już się niczym nie przejmowała bawiła się doskonale,popisała sie swoimi umiejętnościami w tańcu wzięła  udział w paru bitwach i,zawsze lubiła brek dance  . Gdy wróciła do domu od razu padła na łóżko . Na szczęście była sobota dziewczyna spała do drugiej .

niedziela, 12 lipca 2015

Marta-6

Marta wyszła z pracy wcześniej niż zwykle ,wpadka w pracy popsuła jej cały dzień poszła do akademika weszła szybko do swojego pokoju i położyła się na łóżko nie miała ochoty nic robić nie chciało jej się nic .Przez jednego idiotę miała zmarnowany dzień, nagle wstała i powiedziała sama do siebie :
-Co ja będę marnować czas dziś w barze jest impreza a ja nie mam zmiany jutro mam na noc więc dziś mogę zaszaleć czas na imprezę .
Dziewczyna jak najszybciej usiłowała wygrzebać z szafy jakieś ciuchy ,gdy udało się poszła pod prysznic a potem nakręcała sobie włosy i robiła makijaż . Po swojej metamorfozie była nie do poznania piękna czarna sukienka była krótka tylko końca ud ale za to to podkreślało jej urodę .
Gdy zaszła na miejsce szef nie mógł jej poznać ona oświadczyła mu że jutro znowu będzie grzeczną dziewczynką .Poszła na parkiet i calkiem zapomniała o wszystkim bawiła się doskonale aż do pewnego momentu ...

czwartek, 9 lipca 2015

Marta-5

Drugi dzień w szkole miną spokojnie miała już zapowiedziane sprawdziany i wiedziała że się postara aby je napisać jak najlepiej umie . Po szkole poszła do pracy szło jej dobrze . Nagle gdy niosła tace wpadł na nią chłopak siedemnastoletni wszystko poleciało na ziemie Marta nagle krzyknęła :
-Palancie jak leziesz nie dość  że to co niosłam do klientów leży na podłodze to ja jestem mokra cała i ubadźgana.
-Nie chciałem sorry .
-Następnym razem uważaj jak leziesz a teraz wara bo muszę tu zmieść .A panią przepraszam dostanie pani zamówienie na mój koszt .
Dziewczyna podeszła do szefa i powiedziała:
-Ja zapłacę za szkody szef mi wypłaci rachunek ja na jutro zapłacę .
-To był wypadek miło z twojej strony że chcesz opłacić szkody ale nie trzeba to przez tego łajdaka .
I tak miną kolejny dzień

środa, 8 lipca 2015

Marta -4

Wszystko zaczęła od nowa zmieniła nazwisko i poszła do liceum nikt tam jej nie znał nie chciała się z nikim zaprzyjaźnić bo w każdej chwili mogła wyjechać i nie chciała się nikomu tłumaczyć . Gdy weszła do szkoły poczuła się wolna. Gdy pierwszy dzień miała za sobą poszła po mieście szukać  pracy jako kelnerka i znalazła zaczęła od razu i bardzo dobrze jej poszło przyjęli ją miała przychodzić od poniedziałku do soboty od razu po szkole . Wiedziała że sobie poradzi , wynajęła pokój w akademiku i zapłaciła za dwa miesiące nikt z jej klasy tam nie mieszkał a z innych klas mieszkali na dole ona miała pokój na poddaszu więc się nie martwiła że ktoś ją zobaczy .
Dni mijały a ona czuła się idealnie nie martwiła się o nic zmieniony numer pomagał jej być spokojna że nikt jej nie namierzy , a inne nazwisko dawało jej pewność że nie znajdą jej dzwoniąc . Dla pewności zamówiła se soczewki kolorowe  oraz okulary aby być bardzie nie rozpoznawalną .

wtorek, 7 lipca 2015

Marta-3

I się stało Mariusz dopiął swego i  zgwałcił dziewczynę , matka i tak była zła na Martę że nie zrobiła tego po dobroci więc tak ją zbiła ją tak że dziewczyna aż trafiła do  szpitala . Nastolatka była załamana ,jej  matka powiedziała lekarzom że  spadła ze schodów . Marta była załamana nie wiedziała co ma robić musiała zostać w szpitalu dwa tygodnie a jej matka z ojczymem musiała wyjechać . Do chorej przyszedł jej chłopak ona opowiedziała mu co się stało była cała wystraszona inie wiedziała co robić ,on jej opowiedział że musi działać szybko zanim stanie się coś gorszego .Dziewczyna w końcu wymyśliła co ma zrobić , mama miała wrócić za trzy tygodnie więc by nie była wtedy kiedy zostanie wypisana .Marta postanowiła uciec jak najdalej miała na koncie pieniądze od ojca o których nie wiedziała jej matka i tylko ona mogła je pobierać kiedy chciała . Jej chłopak Adrian obiecał jej pomoc miał jej przywieść wszystkie najważniejsze rzeczy i od razu po wypisaniu ze szpitala zawieść ją na lotnisko .
Kiedy  dziewczyna na następny dzień się obudziła lekarz powiedział że dziś ją wypisują , Marta była szczęśliwa że może wcześniej uciec ,ale postanowiła jeszcze zajść do fryzjera aby się zmienić .
Kiedy już zmieniła fryz i ciuchy pojechała na lotnisko  i wyjechała do miasta gdzie nikt jej nie będzie znał  i szukał.Musiała uciec i spróbować żyć inaczej od nowa wszystko zacząć ,znaleźć prace  mieszkanie .

poniedziałek, 6 lipca 2015

Marta-2

Mariusz powiedział matce dziewczyny Ewie że ona nawet nie dała się dotknąć , kobieta się zdenerwowała i chwyciła za włosy dziewczynę i powiedziała :
-Mariusz ty wyjdź ,a ja nauczę moją córeczką jak należy się zachowywać .
-Dobrze przyjdę później .
Ewa wzięła sweter z szafy dziewczyny i związała jej ręce a potem przywiązała do spodu łóżka .Marta się szarpała i zaczęła krzyczeć .Kobieta chwyciła ją za głowę i powiedziała:
-Nie chciałaś po dobroci to teraz pocierpisz .
Zawołała mężczyznę i kazała mu przynieść sznur z piwnicy  ,gdy już go miała poprosiła męża aby rozszerzył nogi Marcie ,potem przywiązała je jak najmocniej .

niedziela, 5 lipca 2015

Marta-1

Marta to szesnastoletnia dziewczyna ,która przeżyła dużo złego ,kiedy dziewczyna miała czternaście lat jej ojciec popełnił samobójstwo .Policja nie odkryła powodu ale Marta miała podejrzenia że to jej matka za tym wszystkim stoi . Mama dziewczyny nigdy nie lubiła jej ojca  wyszła za niego tylko dla pieniędzy , zawszę go zdradzała z młodszymi od siebie . Nastolatka nigdy nie lubiła swojej matki i nie miała z nią dobrych stosunków . Marta przeżyła kolejny szok gdy jej mama sprowadziła do domu w dniu jej szesnastych urodzin chłopaka,osiemnastoletniego i oznajmiła jej że w następnym tygodniu bierze z nim  ślub ,każdy był zaskoczony a rodzina od strony jej zmarłego ojca odwróciła się od nich. Szesnastoletnia dziewczyna była na ślubie u matki i jej wybranka Marka  ale i tak nie zaakceptowała tego małżeństwa .
Mama zaczęła się nią wysługiwać a jak coś źle zrobiła to zaczynała ją bić ,wysłała dziewczynę na poddasze aby zrobić większą sypialnie . Ojczym zawszę jej się dziwnie przyglądał i w końcu  dowiedziała się dlaczego , pewnej nocy gdy dziewczyna już zasypiała usłyszała że ktoś wchodzi do niej na górę okazało się że to Marek zaczął do niej szeptać :
-Ładna z ciebie dupa .Twoja matka jest dla mnie za stara ale ty jesteś idealna , brunetka szczupła i taka sexi . Poddaj się i tak wygram ,twoja matka i tak zrobi to co chcę .
Marta krzyczała i się szarpała na górę wleciała matka i zaczęła krzyczeć ,okazało się że to ona wysłała swojego męża do niej aby sprawdzić czy będzie się ona nadawała do sprzedawania się facetom.

piątek, 3 lipca 2015

zapowiedź .

Szesnastoletnia Marta jest molestowana przez swojego ojczyma , prawdziwy ojciec popełnił samobójstwo , matka ją bije i wykorzystuje do wszystkiego ,znęca się nad nią .Dziewczyna postanawia uciec z domu . 
Znalezione obrazy dla zapytania płacząca dziewczyna

Paweł -5

Tina nie mogła się oprzeć jego cudownym oczom , on też był nią zachwycony .Dziewczyna wiedziała że nie może mu nic zrobić bo jest za bardzo w nim zakochana . Paweł również był nią zaczarowany ,patrzyli na siebie a potem zaczęli się całować i obudzili się na podłodze . Tina obudziła chłopaka i powiedziała:
- Dlaczego?
-Co?
-Musiałam się w tobie zakochać .
-Nie wiem .A dlaczego ty musiałaś mnie w sobie rozkochać do szaleństwa.
-Nie wiem .Zakochałam się w tobie i co teraz mam zrobić Boje się że mnie zostawisz a ja nie będę w stanie się uwolnić się z tej miłości .
-Nie zostawię cię za bardzo cię kocham nie mógłbym .
-Bądź ze mną na zawszę nie opuszczaj mnie nigdy mimo tego co się stanie mimo trudności .
-Obiecuje że będę .

I tak to Tina i Paweł swoją miłością będą się starać pokonać trudności .

piątek, 26 czerwca 2015

Paweł-4

-Dzięki naprawdę odwdzięcze się jeszcze , potrzebne mi będą pieniądze .
- No to teraz po twoje ciuchy jedziemy .
-No to kto szybciej .
Pojechali jak burza przez miasto , aż dojechali do domu Pawła zabrali jego ubrania i pojechali .Tina oprowadziła go po swoim mieszkaniu chłpopak spojżał na nią i powiedział:
-Jesteś aniołem mała .
-Nie mów do mnie mała bo nie wiem co ci zrobię .
-Za bardzo ci się podobam byś mogła coś mi zrobić .
-Tak myślisz .
-No dawaj mała .
Rzuciła się na niego ,Paweł spadł na kanapę stojącą za nim a ona wylądowała na nim spojrzeli na siebie

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Paweł-3

Chłopak roztrzęsiony nie wiedział co ma robić najchętniej teraz zabił by ojca, Paweł już wiedział że został całkiem sam ojca na pewno zamkną w więzieniu  . Musi sam utrzymać dom i zająć się całą resztą . Za tydzień będzie miał 18 lat , ma przejściową pracę .
Kiedy dziewczyna zobaczyła że z chłopakiem jest coś nie tak podbiegła do niego i zapytała o co chodzi , on jednak nie odpowiedział wsiadł na motor i  odjechał , leczona nie miała zamiaru tak jego zostawić i też wsiadła na swoją maszynę i jak najszybciej za nim pojechała. Dogoniła go z łatwością on stał na wjeździe do lasu oparty o swój ścigacz . Spojrzał na nią  podszedł do niej miał piękne niebieskie oczy , chwycił jej głowę i pocałował ,później do niej powiedział :
-Jesteś moją drugą połówką , zakochałem się w tobie od razu gdy cię ujrzałem .
- Ja tak samo może i nie znamy się  ale daj mi szansę na spróbowanie abym mogła ciebie poznać ..
- Boję się że cię zranię teraz muszę załatwić ważne sprawy  , mam problemy rodzinne i muszę to załatwić .
-Nie kryj tego opowiedz mi o wszystkim może będę mogła pomóc przecież nie jesteś sam .
-Mama została zamordowana dzisiaj przez mojego ojca pijaka zostałem sam, nie mam innych krewnych tutaj  dziadkowie zmarli kiedy byłem jeszcze dzieckiem .
-Pomogę ci możesz się wprowadzić do mnie mam mieszkanie w salonie jest kanapa mógłbyś na niej spać .
-Naprawdę? Nie nie powinienem muszę sam to załatwić .
-A masz za co płacić cały czynsz za swoje mieszkanie jak będziesz się dobrze sprawował to byś mógł zamieszkać na stałe i tak byś zaoszczędził pieniędzy . A tamte mieszkanie byś sprzedał a za zaoszczędzone pieniądze byś mógł zrobić inne rzeczy.

wtorek, 9 czerwca 2015

Paweł-2

Widać było że dziewczyna jest cienta ale Paweł  nie odpuszczał i dalej przyglądał się uważnie , nagle dziewczyna się odezwała :
-No no drobinka a z ciebie taki maczo a nawet byś nie umiał tego rozłożyć kotku !!!!
-Bez przesady co jeszcze nie przeszliśmy na t a ty już się podlizujesz co ....
-Widać że wielką dumę obraziłam !!!
-Dość tego jazgotu co !!!-odezwał się lider - Tina jestem pod wrażeniem twoja maszyna jest świetna, Paweł oprowadź naszego gościa po okolicy .
-Spoko .
Paweł był również pod wielkim wrażeniem Tina go zauroczyła gdy ją zobaczył zapomniał o problemach w domu ale niestety przypomniały mu się bardzo szybko . Zadzwonił telefon Pawła dzwonili ze szpitala jego matkę zabił jego ojciec , mama nie żyje a ojciec jest na policji , chłopak milczał przez chwilę potem odłożył telefon .

wtorek, 2 czerwca 2015

Paweł-1

Był bardzo wczesny ranek , Paweł już pracował w swoim garażu skręcał swój motor były to już tylko pracę końcowe miał go wypróbować po powrocie ze szkoły .
Wsiadł do autobusu i pojechał do szkoły lekcje mijały jak zawszę nudna chłopak siedział na komórce gdy przeczytał wiadomość że dzisiaj jak co piątek jest imprezka motocyklistów i będą wyścigi .
Lekcje potem mijały mu szybciej , po szkolę zaszedł do kumpla z którym umówił się że wyjadą o ósmej wieczorem . Zaszedł do domu znalazł swój strój na motor skończył ostatnie poprawki nad maszyna i wyjechał , nigdy nie pytał rodziców czy może wyjechać zawszę ruszał i nawet ich nie informował . Z  Przemkiem jego kolegą spotkali się na szosie główniej przy jego ulicy . Za nim się obejrzeli byli na miejscu pełny parking rozmaitych maszyn ,to był jego raj .Naglę za rogu było słychać że ktoś nadjeżdża z niewiarygodną szybkością zbliżała się ścigacz najnowsza maszyna która dopiero weszła na rynek na niej nieznany nikomu człowiek , wjechał  za nim dym i tylko świst hamujących opon . Ustawił się na starci i ruszył do wyścigu wszyscy obserwowali z zaciekawieniem to co się działo oczywiście na pierwszym miejscu z początku był nowy i tak zostało aż do końca wyścigu . Potem odebrał swoją nagrodę i wsiadł na motor mając zamiar odjechać , ale lider  klubu motorowego zatrzymał kierowcę i powiedział :
-Może nasz gość i wygrany do tego by pokazał swoje oblicze , skóra pierwszej klasy motor desz najlepszy z tych tu a twarz niewidoczna .
Naglę bez wahania kierowca zdjął kask z głowy ukazała się twarz dziewczyny włosy opadły na czarny strój przeznaczony specjalnie do jazdy na takim motorze . Paweł był najbardziej zdziwiony pokonała go dziewczyna . Wszyscy mieli miny jak by zobaczyli trupa lider odezwał się :
-No no proszę imponujące ile masz lat dziewczynko .??
-17 i nie jestem dziewczynka Tina mam na imię chłopcze.
-Aha no powiem ci pokonałaś naszych najlepszych kierowców od kiedy jeździsz na ścigaczach ?
-Od 15 roku życia a od kąt ukończyłam 17 lat prowadzę firmę ojca wspólnie z bratem .
-O a jaka to firma ?
-No naprawianiu właśnie takie cacka i je ulepszmy a potem sprzedajemy , to oto jest odkupiony nowy model ścigacza który był odkupiony od faceta  w stanie tragicznym sama go naprawiałam niemal miesiąc .
-No nie wieże taka drobinka jak ty miała by złożyć takie cudo .
Paweł przyglądał się uważnie dziewczynie czół że już ją pokochał i są dla siebie stworzeni .

poniedziałek, 25 maja 2015

Zapowiedź

Myślałam nad następnym opowiadaniem które może napisze jeszcze dziś  . Opowieść o chłopaku który ma ojca pijaka i matkę dziwkę .
Chłopak ma 17 lat chodzi do liceum ma na imię Paweł jest on brunetem wysokim o niebieskich oczach kocha motory i wszystko co z nimi związane .

niedziela, 24 maja 2015

No nie wszystko przez niego , zakończenie losów Moniki .



Poszli do jego domu , wszystko działo się tak szybko .Nie spodziewała się czegoś takiego , Janek wziął swój stary sweter i rękawami zawiązał jej oczy , później z szuflady wyją kajdanki zakuł jej ręce a potem wziął i łańcuszek od nich zawiesił na rączce od łóżka .
Nie był delikatny bo jej nie lubił ,lubił działać szybko i ostro nie wiedział co to łagodność . Monika czuła się dziwie , to był jej pierwszy co prawda podobał jej się Janek chciała być z nim zawsze , bardzo miło im się zawsze rozmawiało ,wprowadził ją w świat jakiego nie znała gdzie była wolna .
Podczas gdy ona niemal zwiała się z bólu on jej szeptał do ucha "Jesteś piękna ,jesteś już nasza to teraz twój świat" . Obudziła się na łóżku już nie związana było jej zimno , bolała ją pupa , cicho się ubrała i wyszła na balkon aby trochę ochłonąć ,nie wiedziała co powie matce  czy ona ją pozna w tej nowej fryzurze i nowych ciuchach . Dziewczyna chwyciła torbę i poszła do toalety , wyjęła kosmetyki które dostała od koleżanki Janka i poszła się umalować wyszło jej lepiej niż to zrobiła Zuzka, jeszcze tylko zostało jej spiąć włosy i była jak nowa . Gdy wyszła z łazienki chłopak już nie spał uśmiechną się do niej i powiedział :
-Jak się czujesz ?
-Dobrze .
-Jesteś cudowna .
-Dziękuje .
Chłopak się założył spodnie podszedł do niej i pocałował jej świeżo pomalowane usta ,ona czuła się jak w niebie .
Minęły 4 tygodnie  odkąd była w nowej paczce , tego dnia czuła się bardzo słabo bolał ją brzuch i miała mdłości cały dzień spędziła z chłopakami wróciła wcześniej do domu jej matka też wróciła wcześniej całą noc nie mogła zasnąć bo czuła się niedobrze . Wczesnym rankiem gdy szła do szkoły zaszła do apteki i mimo że się bała wzięła test ciążowy , od razu jak weszła do szkoły poszła zrobić sobie test wynik był pozytywny ,Monika była cała roztrzęsiona zadzwoniła do swojego ginekologa i jeszcze tego dnia umówiła się na wizytę n . Na lekcjach nie mogła się skupić . Po wizycie u lekarza była już pewna że nosi w sobie dziecko ,była się usunąć a poza tym nie miała pieniędzy na zabieg .
Jak najszybciej pobiegła do Janka przed jego domem stała policja ,wleciała do jed=go mieszkania jak szalona w drzwiach zatrzymał ją policjant i zapytał:
- Kim pani jest?
-Dziewczyną Janka .
-Pojedzie pani z nami jest pani zatrzymana z podejrzeniem o napad na sklep  we wczorajszy wieczór.
- Wczoraj o jakiejś 9.00 wieczorem byłam w domu .
-Czy ktoś może to potwierdzić ?
-Tak moja mama i monitoring znajdujący się przed moim domem .
-Sprawdzimy to jeszcze dziś a tym czasem proszę z nami .
Zabrali ją na komisariat matka przyjechała jak najszybciej , okazało się że Janek chciał ją wrobić w napad .Gdy policjanci zajechali do jej domu złapali dwóch kolegów chłopaka podkładających łupy ze sklepu okradzionego wczoraj .
Monika zobaczyła Janka który szyderczo się do niej uśmiechną , podeszłą do niego dała mu z liścia i wcisnęła w jego rękę test ciążowy chłopak był oszołomiony dziewczyna miała urodzić jego dziecko .
Na koniec powiedziała jemu :
-Tylko ty możesz być ojcem , dopilnuje tego żebyś zapłacił za wszystko , obiecuje ci że alimenty będziesz płacił .
-Ale...
Dziewczyna wyszła z płaczem a za nią jej matka i powiedziała do niej :
-Pomogę ci jak będziesz potrzebowała i jak będziesz chciał nie zostawię cię jak on jestem twoją mamą i będę babcią , choć tak wcześnie  się nie spodziewałam .
-Mamo przepraszam za wszystko za te włosy makijaż i wszystko w szkole nauczycielka mnie potępiła .
-Nic się nie stało to moja wina .
Poszły do domu . Chłopak  dostał wyrok czterech tygodni i nadzór kuratora aż do odwołania. Monika spokojnie mieszka u matki uczy się pilnie i przygotowuje się  do roli matki .  Wynajęły już adwokata który ma im pomóc w sprawie o alimenty .
Znalezione obrazy dla zapytania nastolatki w ciążyChoć dziewczyna ma już zawalone życie będzie walczyć i zamierza skończyć szkoły aby potem zapewnić godne życie swojemu dziecku , cieszy się że niedługo zostanie matką .
     

czwartek, 21 maja 2015

Monika, zaczynają się kłopoty.

-Wy mną ,ciekawe w jaki sposób jestem już dużo dziewczynką .
-Trzeba cię podszkolić .
-Na razie to ja wam bym musiała udzielić paru rad .
-No no dobra , dzięki Zośka teraz chłopaki ja zabieram naszą nową koleżankę trzeba ją przeszkolić odrobinę .
-Spoko my spadamy widzimy się jutro .
Koledzy Janka poszli  chłopak zabrał Monikę i poszli na spacer . Dziewczyna zapytała się chłopaka :
- Jak poznałeś swoich kolegów ?
-Znamy się od zerówki zawsze trzymaliśmy się razem , gdy trzeba było wybrać sobie gimnazjum wybraliśmy te same wszyscy .W drugiej klasie gimnazjum dołączył do nas drugi daliśmy mu ksywkę dziki . Pewnego dna jednak zginą ...
-Jak to się stało . ?
-Była impreza w starym garażu na końcu miasta , zaprosiliśmy wszystkich naszych znajomych , gdy zostało parę osób kazaliśmy im spadać . Dziki był ostro nachlany ale zresztą my też wsiadł na motor patrzyliśmy na niego wyjechał na skrzyżowanie nagle wielki tir wjechał w niego ciało poleciało a motor był rozerwany na pół .
-Tak mi przykro co dalej było ?
-Karetkę zawiadomił kierowca tira niestety to był wypadek ze skutkiem śmiertelnym , my z kumplami dostaliśmy rok w poprawczaku .
- Dobra zmieńmy temat.
-A teraz ty o swoim życiu .
-Wychowuje mnie tylko mama opowiadała mi że tata zostawił ją jeszcze przed moimi narodzinami zostawił parę tysięcy za które mama kupiła małe mieszkanie reszta poszła na potrzebne mi rzeczy i odłożone na szkołę . Zawszę musiałam radzić sobie sama ,nigdy nie miałam przyjaciół byłam typem samotnika w pewnym momencie zaczęłam sprawiać kłopoty , matka wzięła pracę na noc i zostawałam sama na całe dnie oceny spadły w dół miałam poprawki . Postanowiłam odnaleźć ojca ale nie udało mi się bo podobno wyjechał do Grecji z nową żoną , wpadłam w depresję zaczęłam się ciąć trafiłam do szpitala groziła mi śmierć . Gdy wyszłam matka wzięła dwa tygodnie urlopu pomogła mi nadrobić zaległości w szkole potem wszystko stało się takie jak dawniej . No i to wszystko .
- No teraz to wiem o twojej przeszłości wszystko .
-Dziwne to że tak naglę się spotkaliśmy .
-Tak naprawdę to nie był przypadek .
-Jak to ???
- Obserwowałem cię już od jakiegoś czasu , wiedziałem o twoich kłopotach w szkole moja matka cię uczy . Ja się zainteresowałem tobą bo właśnie kogoś takiego potrzebujemy , wiedziałem że tego dnia gdy się spotkaliśmy będziesz na imprezie i wrócisz właśnie tą drogą .
-Aha wydawałeś mi się znajomy , przychodzisz po swoją matkę w każdy piątek .
- Brawo w poniedziałek przyjeżdżam z nią i idę na praktyki w okolicy .
- To co za szkolenie dla mnie szykujesz . ?
- Jesteś dziewicą ???
-Tak a co ??
-Najpierw pozbędziemy się tego problemu .

CIĄG DALSZY NASTĄPI !!!!!!!♥

środa, 20 maja 2015

wielka przemiana z tego mogą być kłopoty. Monika -3

Gdy Monika wyszła od  Zośki była nie do poznania ,twarz zwykle bez makijażu była teraz ciemniejsza dzięki warstwy pudru miała porobione kreski lajnerem na powiekach . Największą zmianą były przefarbowane włosy z pięknego blondu jej włosy stały się czarne  stare dżinsy zamieniły się na obcisłe leginsy, brązowy t -shirt został wymieniony na czerwoną bluzkę na ramiączka mającą z tyłu czarną koronkę . Ostatnią rzeczą był wytatuowana lilja  . Janek wstał i powiedział :
-Witaj u nas teraz my się tobą zajmiemy !!




CIĄG DALSZY NASTĄPI !

wtorek, 19 maja 2015

Zaczynają się kłopoty

Zjedli śniadanie ,dziewczyna szybko się ogarnęła ,podziękowała chłopakowi i wyszła gdy wracała do domu spotkała swoją mamę akurat wychodzącą do pracy starała się za wszelką cenę jej uniknąć ale zanim zdążyła pani Agnieszka szybko zaczęła rozmowę :
-Gdzie się podziewałaś całą noc??
-Byłam u kolegi.
-A tak to już nie można było mnie uprzedzić ?
-Rozładował mi się  telefon .
-Az kolegi telefonu , zamartwiałam się nie mogłam spać .
-No nagle zaczęłaś się o mnie martwić .
-Nie takim tonem moja droga .
-Co prawdę powiedziałam !
-Jak wrócę to porozmawiamy teraz nie mam czasu .
-A potem ja go nie mam .-Wykrzyknęła i pobiegła do domu .Jej matka nigdy nie miała dla niej czasu zawsze musiała radzić sobie sama . Jej życie zawsze wyglądało tak samo , jak była mała do późnych godzin czekała przed szkołą aż matka przyjedzie . Sama musiała odrabiać lekcje za które często dostawała złe oceny . Ale teraz pogodziła się z tym że jest niemal że sama i oddaliła się od matki całkowicie choć ciągle jej potrzebowała .
Wieczorem wyszła na spotkanie z Jankiem on już czekał tam gdzie się poznali , poszli do kina a potem na spotkanie z kumplami , grała głośna muzyka a oni tańczyli wokół nich zebrał się tłum ludzi. Naglę usłyszeli straż , zaczęli uciekać gdy zgubili policję położyli się na trawę w parku ,dziewczyna zaczęła się głośno śmiać nagle cała reszta spojrzała na nią ze zdziwieniem ,Janek zapytał ją :
-Z czego się śmiejesz ?
-Dawno tak dobrze się nie bawiłam , widziałeś tamtego policjanta z tym wielkim bebechem .
-No tak .
-Przypominam se pierwszą klasę gimnazjum jak wiałam przed takim jednym policjantem bo trafiłam jego samochód zgniłym pomidorem .
-Ty taka ułożona dziewczyna .
-No ja a co .- uśmiechnęła się i usiadła  poprawiła czapkę z daszkiem i wstała bez problemu . Wszyscy się na nią patrzyli a ona se zwyczajnie poszła . Kolega  dogonił ją i zapytał :
-Dokąd idziesz?
- Nie wiem a co ?
-Mamy dla ciebie zadanie jeśli chcesz wstąpić do naszej grupy .
-Jakie ?
-Musisz coś dla nas załatwić ,bo widzisz że jesteś tu jedyną laską i też nie jesteś święta .
-A skąd to wiesz bo nie raz w klubie zwinełaś mi fajki uwodząc słodkim spojrzeniem .
-No dawaj te zadanie .
-Musisz odwrócić uwagę jednego faceta a my coś mu zwiniemy .
- Ale co ?
-Marychę .
-Dobra zgadzam się .
-Ale później nie ma odwrotu .
-Powiedziałam że się zgadzam .
Poszli do klubu mężczyzna który był celem był młody około 20 lat dziewczyna zdjęła bluzę pod którą miała czerwoną podkoszulkę z dekoltem . Podeszła do mężczyzny i poprosiła go do tańca zaczęła zmysłowo krążyć wokół niego gdy wyczuła w jego kieszeni jej cel delikatnie udało jej się go wyciągnąć zrobiła szybki obrót i schowała zawartość w stanik nie chciała oznajmiać tego na razie grupie która przeszukiwała kurtkę  mężczyzny . Skończyła taniec z chłopakiem i wyszła z klubu grupa była z niej dumna ale zła na to że nie udało im się zdobyć tego co chcieli wtedy Monika zaczęła się śmiać  i powiedział :
- Wam się nie udało zdobyć ale mi owszem !- Wyciągnęła ze stanika torebeczki i podała je Jankowi .
- Jak ci udało się to zrobić .?
-Miał to w kieszonce wyczułam to i powoli się pokręciłam i tak to zdobyłam obrót i w cycki .
-No no mała witaj w grupie a teraz czas na ucztę ale najpierw wiejemy .
Dziewczyna pierwszy raz spróbowała narkotyków , w następne dnie zrobiła kilka takich trików . Gdy nastała sobota chłopaki postanowili zmienić wizerunek dziewczyny zabrali ją na przeróbki do koleżanki Janka , Zośki .




niedziela, 17 maja 2015

Tak się to zaczyna.

         Monika niby zwykła dziewczyna chodząca do gimnazjum jest jedynaczką jej mama ma na imię Agnieszka, a ojciec porzucił ją jeszcze zanim się urodziła . Matka pracuje na dwa etaty nie ma jej praktycznie w domu dziewczyna . 
         Pewnego dnia Monika wraca z imprezy idzie  drogą w krótkich spodenkach i za dużej bluzie , na drodze napotyka bruneta który nagle zagaduje do niej :
-Hej mała co tam u Ciebie ? 
-A co cię to obchodzi dupku . 
- Niegrzeczna z ciebie kocica .
-Jak ci zaraz przywalę w tą mordeczkę to zobaczysz jaka ze mnie kocica . 
-Nie tak nerwowo Janek jestem . 
- Monika . 
-Zapalisz ? 
- Nie palę . 
- Spróbuj . 
Wzięła od niego papierosa , nigdy nie paliła ale poszło jej całkiem nieźle . Usiedli na schody jednego z bloków . I zaczęli gadać :
- Z kont wracasz mała ? 
- Z imprezy. 
- Nie wyglądasz na pijaną . 
- Bo nie pije . 
- Co ? Musisz się jeszcze wiele nauczyć o życiu . Ile ty masz lat ?
- 16 . 
- Nie paliłaś , nie pijesz to co ty robisz w życiu . 
-Uczę się i wychodzę na imprezy co sobota . 
- A twoja matka ?
- Praktycznie jest w domu na dwie godziny w weekend na trzy . 
- Wieczorem idziemy na imprezę . 
-Ale ja mam jutro szkołę . 
- No i co . 
-No dobra . 
- A teraz napij się .
Wypiła zawartość butelki to był napój energetyczny , poszli razem do parku tam poznała grupę kolegów Janka wprowadzili ja w ich życie . Dziewczyna nauczyła się tańczyć brek dance weszła do ich grupy w ten sam dzień w który się poznali . Janek zabrał ją na imprezę do nieznanego jej klubu ,kazał jej wypić zawartość kieliszka była to wódka . Potem zabrał ją na parkiet i za czeli tańczyć dzisiejszy układ . Wypiła sześć kieliszków wódki i już nie kontaktowała , Janek zabrał ją do samochodu i pojechali do niego położył ją na kanapę w pokoju i poszedł spać . Jak rano Monika się obudziła zobaczyła że leży na kanapie bez swojej bluzy a Janek siedzi na fotelu i się w nią wpatruje szybko zapytała : 
- Co ja tu robię ? 
- Na razie siedzisz . A po imprezie przestałaś kontaktować nie wiedziałem gdzie mieszkasz więc przywiozłem cię tu . 
-Czy my ....No wiesz .
- Przespaliśmy się ze sobą ? Nie fajna jesteś ale mnie nie kręci sex z niekontaktującymi . 
- A spoko . 
-Zjesz śniadanie . 
-No jasne . 


czwartek, 14 maja 2015

Dzięki !!!

Nie wiele osób czyta mojego bloga  , nie wszystkim on się podoba . .
Moje opowiadania są zwykle o miłości lub o trudnych chwilach w życiu , nie wszystkim się układa jak w bajce nie wszyscy mają wszystko .Każdy z nas ma jakieś problemy , dzieci wielkich biznesmenów często wychowują się sami bo nie ma ich kto wspierać ich rodzice zwykle są zajęci pracą . Pamiętajcie czy biedny czy bogaty każdego należy wspierać  ...

Wszystko zakończyło się szczęśliwie !

   Julia poszła na ostatnie badania sprawdzające w jej organizmie nie ma śladu raka jeszcze wiele cudownych chwil przed nią . Max i ona są cudowną parą jej rodzice i młodszy brat są szczęśliwi że wszystko skończyło się dobrze .

Do was pamiętajcie nie poddawajcie się macie wkoło ludzi którzy zawsze będą przy was dla nich jesteście bardzo ważni , od was zależy wasze życie ,inni mogą tylko wam pomóc ale i oni potrzebują waszej pomocy w tym ..... !

środa, 13 maja 2015

Miłość może pomóc !!!!

Julia może wyjść ze szpitala tylko musi się oszczędzać , towarzyszą jej rodzice młodszy brat i Max .
Dziewczyna jest bardzo roztrzęsiona ciągle nie może sobie wyobrazić tego że za parę tygodni może umrzeć , gdy Max widzi dziewczynę taką smutną aż łzy zbierają mu się w oczach . Gdy są już w domu Julia woła swojego chłopaka na górę zdziwiony nastolatek  spełnia jej życzenie , w pokoju jest jasno żółte ściany nadają dobry nastrój . Dziewczyna zbliża się do chłopaka i mocno go przytula on też ją przytula .
- Nie mogę uwierzyć że tak to się skończy że ja odejdę i nigdy cię nie zobaczę .
- Ale przecież jest jeszcze nadzieja musisz walczyć najważniejsze nie możesz się poddać .
- To niema sensu mnie tu może nie być już jutro .
-To ma sens możemy to zrobić wygrać miłość może pomóc , wystarczy że uwierzysz i się nie poddasz!!! . -Odpowiedział jej Max i ją pocałował .

Miną tydzień dziewczyna brała wszystkie leki oszczędzała się, lecz lekarze musieli jej zrobić operację po której miało się okazać czy Julia będzie żyła . Gdy nadszedł dzień operacji wszyscy bardzo płakali , Max przyszedł do szpitala poszedł od razu do Juli dziewczyna miała dwa warkocze , podszedł do niej i dał jej piękny naszyjnik z ich inicjałami a potem jej powiedział :
-Musisz przeżyć od ciebie zależy to czy będziesz żyła od ciebie zależy czy umrzesz . Będę na ciebie czekał tutaj . Przeżyj dla mnie dla mamy , taty i brata . Dla pasji i miłości pokaż że ona może pomóc że dzięki niej możemy być szczęśliwi na zawsze .. KOCHAM CIĘ!!!!! - To były jego ostatnie słowa pocałował ją , a później lekarze zabrali ją na operację .
 Zabieg trwał 6 godzin Julia przeżyła leżała w śpiączce jej serce było ale istniało prawdopodobieństwo że może się nie obudzić .Max wyjechał do Anglii na cały miesiąc .

Miną miesiąc gdy chłopak usłyszał że jego dziewczyna mogła zapaść na zawsze w śpiączkę od razu przyjechał do miasta i  popędził do szpitala . Na korytarzu spotkał matkę Juli która już nie mogła wytrzymać w sali córki . Pobiegł do nastolatki usiadł na krzesło i wyją telefon i słuchawki póścił muzykę i powiedział do niej :
-To nasze nagranie mamy kontrakt  z pewną wytwórnią napisałem piosenkę dla ciebie zaśpiewam ci ją .I jej śpiewał gdy skończył powiedział .-Kocham cię !Mieliśmy być razem na zawsze i będziemy pamiętaj o tym ,o tych chwilach . Pamiętasz że miałem wyjechać , planowałem że jak wrócę zabiorę cię do moich rodziców a potem miałem cię zabrać na kolację i na spacer  to miała być niespodzianka kupiłem ci tam w Anglii piękny wisiorek żebyś go zaczepiła na ten łańcuszek który ci dałem przed operacją .To on .- Wyją z kieszeni pudełko w którym był piękny wisiorek . -Robi się je na zamówienie wczoraj go odebrałem ,to serduszko z wyrytym napisem"Walcz zawsze i nie opuszczaj tych co cię kochają " . - Zdjął jej naszyjnik nałożył jej nową zawieszkę a potem założył go z powrotem . Nagle dziewczyna otworzyła oczy lekarz przybiegł i odłączył ją od tlenu . Max chwycił ją za rękę i powiedział :
- Wiedziałem że mnie nie zostawisz .
- Kocham Cię. -odparła cicho ale on to usłyszał .

Do sali wbiegła matka z ojcem oboje ze zdumionymi minami i oczami pełnymi łez .