Mariusz powiedział matce dziewczyny Ewie że ona nawet nie dała się dotknąć , kobieta się zdenerwowała i chwyciła za włosy dziewczynę i powiedziała :
-Mariusz ty wyjdź ,a ja nauczę moją córeczką jak należy się zachowywać .
-Dobrze przyjdę później .
Ewa wzięła sweter z szafy dziewczyny i związała jej ręce a potem przywiązała do spodu łóżka .Marta się szarpała i zaczęła krzyczeć .Kobieta chwyciła ją za głowę i powiedziała:
-Nie chciałaś po dobroci to teraz pocierpisz .
Zawołała mężczyznę i kazała mu przynieść sznur z piwnicy ,gdy już go miała poprosiła męża aby rozszerzył nogi Marcie ,potem przywiązała je jak najmocniej .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz