-Hej Marysia ,to moja impreza ,nowa jesteś ???
-Tak mieszkam tu od niedawna chodzę do pobliskiego liceum .
-No lipa tak w środku roku przejść ,sama mieszkasz ??
-Tak moi rodzice mieszkają dość daleko .
-A może wpadniesz mamy piwo wino sok .. ??
-Nie wiesz muszę przejrzeć parę podręczników i nadrobić materiał .
-No dobra to cześć .
Marysia poszła w stroną swojego mieszkania ,a Marta wspinała się na schody do swojego ,jej mieszkanie było bardzo duże bo to było pół poddasza ale płaciła o wiele mniej niż wszyscy . Poddasze nie było pomalowane kuchnia to był tylko piekarnik zlew i dwie wiszące półki ,dziewczyna postanowiła że ona sama pomaluje i sobie urządzi właściciel się zgodził .
Poniedziałek lekcje stawały się coraz cięższe ale dziewczyna była skupiona w czasie wolnym pomiędzy lekcjami odrabiała zadane zadania ,w pracy bardzo dobrze sobie radziła .
Miną miesiąc dziewczyna dostała bardzo dużą pensje bo w soboty często zostawała po godzinach całe cztery tysiące. Gdy nadeszła sobota nowego miesiąca dziewczyna postanowiła wyrwać się wcześniej z pracy i pójść na zakupy aby kupić rzeczy do mieszkania . Szef pozwolił jej na dzień wolny Marta postanowiła zaszaleć wzięła dwa tysiące i poszła , kupiła dwie puszki farby po cztery litry jedną zieloną a drugą pomarańczową od sprzedawcy dostała za darmo wałek pędzel i jakąś farbę którą trzeba położyć przed malowaniem . Gdy zaszła do drugiego sklepu kupiła sobie strój i różne tanie dodatki do mieszkania , włochaty dywanik oraz korale zamiast drzwi do swojej sypialni , lampę do pokoiku dziennego i narzutę na kanapę która była gdy ona się wprowadziła . Potem zaszła i kupiła trochę sztucy i kubków . Zaszła na drobne zakupy do pobliskiego marketu i kupiła jedzenia do końca tygodnia . Ciężko jej było nieść to wszystko więc przysiadła sobie na ławkę aż tu nagle zauważyła Marysię tamta znowu podbiegła do niej i pomogła wszystko zanieść do akademika .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz