Translate

czwartek, 9 lipca 2015

Marta-5

Drugi dzień w szkole miną spokojnie miała już zapowiedziane sprawdziany i wiedziała że się postara aby je napisać jak najlepiej umie . Po szkole poszła do pracy szło jej dobrze . Nagle gdy niosła tace wpadł na nią chłopak siedemnastoletni wszystko poleciało na ziemie Marta nagle krzyknęła :
-Palancie jak leziesz nie dość  że to co niosłam do klientów leży na podłodze to ja jestem mokra cała i ubadźgana.
-Nie chciałem sorry .
-Następnym razem uważaj jak leziesz a teraz wara bo muszę tu zmieść .A panią przepraszam dostanie pani zamówienie na mój koszt .
Dziewczyna podeszła do szefa i powiedziała:
-Ja zapłacę za szkody szef mi wypłaci rachunek ja na jutro zapłacę .
-To był wypadek miło z twojej strony że chcesz opłacić szkody ale nie trzeba to przez tego łajdaka .
I tak miną kolejny dzień

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz