Gdy następnego dnia się spotkali poszli do parku dziewczyna bardzo się cieszyła że znów widzi chłopaka pocałowała go i przytuliła . Nagle dziewczyna zemdlała chłopak szybko podniósł i zawiózł do szpitala , w poczekalni zadzwonił do rodziców dziewczyny i powiedział co się wydarzyło . Matka i ojciec Juli bardzo szybko zjawili się w szpitalu od razu poszli do lekarza prowadzącego . Ojciec dziewczyny wyszedł z pokoju lekarzy pierwszy cały oszołomiony, ale jak może się czuć ojciec który usłyszy od człowieka który zbadał jego dziecko i powiedział że :"Wasza córka ma raka " .
Max natychmiast pobiegł do pana Szczepana i zapytał co z Julią ,a on mu odpowiedział :
-Julia ... moja córka .... moje dziecko ... ma .. raka .
-Co .... raka ... Julia .????- odpowiedział oszołomiony .
-Tak lekarz powiedział że zatrzymają ją do jutra .Niedużo jej zostało .
-Ale jak to ile niemożliwe przecież była wczoraj jeszcze zdrowa normalnie się czuła uśmiechnięta radosna .
-Ma jeszcze najwięcej z jakoś niecały miesiąc .-powiedział zapłakany ojciec .
Chłopak nie mógł w to wszystko uwierzyć kochał ją wczoraj się z nią jeszcze całował przytulał nie chciał jej opuścić ani na jedną chwile . Wyszedł ze szpitala i podszedł do samochodu , zaczął go kopać , jeszcze raz go kopną a potem usiadł i płakał . Gdy wrócił do szpitala mógł odwiedzić swoją dziewczynę ona już wiedziała o chorobie płakała całe jej dotychczasowe życie runęło w gruzach . Podszedł do niej wziął jej rękę i nachylił się nad nią pocałował ją w czoło a potem szepną jej do ucha "Kocham Cię , będę z tobą wygramy tą walkę razem , nie opuszczę cię . " Chwyciła go i przytuliła z całej siły .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz