Czy na pewno się go pozbyłam czy na pewno jestem bezpieczna czy teraz mogę spokojnie spać .
Moja mama nie wraca martwię się czy coś jest nie tak???
Poszłam do szkoły , postanowiłam się nie wychylać . W szkole nie było zbyt ciekawie , po lekcjach postanowiłam pójść do centrum na zakupy , moja cała żywność z lodówki znikła , mamy nie było ,telefon milczał nie wiedziałam co się stało .
Centrum o tej porze było pełne ludzi , poplątałam się kupiłam co potrzebne i wróciłam z powrotem do domu . Gdy stałam pod drzwiami własnego domu coś było nie tak , ja to czułam wstrzymałam się z otworzeniem .Podeszłam nieco bliżej i wytężyłam słuch ,usłyszałam że ktoś jest w środku , zadzwoniłam więc dzwonkiem , jak by to była mama to by otworzyła od razu ale osoba lub cokolwiek to było uciekło gdzieś sobie . Bałam się wejść stałam nie wiedząc co zrobić .Naglę od tyłu coś mnie złapało za plecy , krzyknęłam, kopałam ale postać która mnie chwyciła była za silna jak dla mnie .Zostałam posadzona na krzesło tyłem do napastnika , nie wiedziałam co mam robić zostałam złapana przed własnym domem tam gdzie od zawszę się wychowywałam .
W końcu ten ktoś zapytał mnie :
-Co mi zrobiłaś ???
-Kim jesteś ??
-A no tak gdzie moje maniery Luc ,miło mi .
-Nie znam żadnego .
-A no tak .-Pokazał się to był ten idiota który od początku się do mnie przyczepił nie miał innego zajęcia ,myślałam że zapomniał .
-Jak przecież...
-Zaczarowałaś mnie ale widocznie jesteś za słaba na to aby zrobić na zawszę taki skutek .Jak i jakiego zaklęcia użyłaś ???
-Ja nic nie zrobiłam !-Nie patrzyłam mu w oczy nie miałam nawet takiego zamiaru , wiedziałam że moje kłamstwo by się wydało ale on i tak wiedział , musiałam i tak do końca walczyć .
-Kim jesteś , bo nie jesteś zwykłą czarownicą tak jak ja !!
-Nic ci nie powiem .
-Ja mam czas , a czemu nie weszłaś do domu , stałam nie daleko i widziałem jak naglę się zatrzymujesz i przez długi czas nie otwierasz drzwi .
-Ktoś tam jest ,lub coś .
-Może twoja mama .
-Nie ona nie wraca przez długi czas , a poza tym dzwoniłam do drzwi jakby to byłą mama t by otworzyła bez względu na nie wiem co .
Chłopak patrzył na mnie z niedowierzaniem wziął klucz z mojej dłoni i otworzył drzwi , wcześniej nie zauważyłam jego mięśni ale je miął był ogólnie bardzo umięśniony .
Podszedł mnie i mnie rozwiązał , a ja od razu próbowałam uciec ale niestety jakoś w dziwny sposób nie mogłam się wydostać poza granice dachu .
-Myślałaś że jestem głupi i nie zaczaruję domu , nie wydostaniesz się dopóki nie zdejmę czaru a teraz chop do domu .
Weszłam szczerzę nie oczekiwałam że może coś takiego zrobić .Weszłam do domu pół salonu było w rozsypce , kuchnia tak samo nie miałam pojęcia co to ma być .
-Co się tu stało ??-Wykrztusiłam z siebie .
-Ktoś tu jest a dokładnie na górze . Słuchaj .
Rzeczywiście na górze słychać było kroki , pobiegłam na górę chłopak za mną próbował mnie zatrzymać ale dość mu się nie udało . Drzwi od mojego pokoju były uchylone weszłam dość głośno .
W progu zamarłam przy kominku w moim pokoju stał mężczyzna w wieku nie wiele starszym od mojej mamy , czarne włosy i oczy zielone , trzymał moje zdjęcie z dzieciństwa .
-Kim pan jest proszę odłożyć te zdjęcie natychmiast .
-Spokojnie Lorensjo ,proszę uspokój się .
-Co pan tu robi , to włamanie .
-Szukam twojej mamy .
-Po co panu moja mama . -Mężczyzna podszedł do mnie -Proszę się odsunąć .
-Masz jej oczy i jej charakter .
-Skąd pan wie jakie moja mama ma oczy i charakter .
-Jestem jej tak jakby mężem a twoim ojcem .
Zamarłam spojrzałam na niego i faktycznie, miałam jego oczy i włosy .
W tym momencie pojawił się Luc no jakby nie mógł kiedy . Spojrzał na mojego ojca i oczy jego zapłonęły :
-To jeden z ciemnych .
-Tak .
-Odsuń się może ci wyrządzić krzywdę .
-Luc on szuka mojej mamy .
-Włamując się do domu .
-To jakby jego dom , to mój ojciec .
Spojrzał na mnie z niedowierzaniem .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz