-Nie możesz świat cię potrzebuje .!!
-Jadę do miasta z jakieś trzy dni drogi z tond , muszę uciec i nie powstrzymasz mnie .Żegnaj
Wyszłam pobłąkałam się po ulicach miasta a potem wróciłam do domu. Wyjęłam z szafy walizkę podróżną , spakowałam ubrania i jakieś buty , gdy w mamy szafie szukałam mojego swetra zauważyłam pudełko dość sporę. Moja ciekawość to ma do siebie że musi się ją zaspokoić bo nie da spokoju .Więc wziełam i otworzyłam te pudło poza kurzem były tam książki a ich tytuły to "Magia biała " "Zaklęcia nie zbędne do przeżycia ", "szybko i prosto nauka magii od podstaw czarna i biała "
Nie mogłam uwierzyć własnym oczom moja własna mama miała książki z zaklęciami jak w jakimś filmie . Na dnie pudła było coś jeszcze mała paczka i list napisany przez mamę , otworzyłam go i zaczęłam czytać :
Moja kochana Lo , jak to pisze jesteś jeszcze mała ,zaledwie masz parę miesięcy , ale już jesteś w niebezpieczeństwie, muszę ci powiedzieć że nie jesteś zwyczajna już nigdy nie będziesz ,teraz pewnie jesteś już prawie dorosła i czytasz to bo znalazłaś pudło spakowałam je w dzień twoich narodzin i schowałam a ty je znalazłaś znaczy że wiesz . Moja mała córeczko musisz uciekać ścigają cię strażnicy i inni uciekaj!!!!!!!! Moje słoneczko ja cie kocham , nie chciałam dla ciebie takiego życia. Ale nic nie poradzę . Jeśli mnie nie ma to znaczy że musiałam cię zostawić bo sama muszę załatwić też dość niebezpieczne rzeczy , została mi dana misja mogę nie wrócić ale zostawiam ci tą paczkę miej to zawszę przy sobie .
MAMA
Jak dziecko płakałam może nie wrócić to jest najgorsze, otworzyłam pudełeczko a w nim był naszyjnik z kamieniem białym a przy nim karteczka Moja mama mi go dała teraz noś go ty .
Pod wisiorkiem była księga Czarna magia dla początkujących .A przy niej kartka Czarna magia nie znaczy zła jest po prostu silniejsza od białej . To było taty .
Nie miałam pojęcia co dalej ale wzięłam książki i włożyłam je do walizki naszyjnik założyłam na szyję.Torba i walizka już stały przy drzwiach. Ja zabrałam wszystkie karty i oszczędności z szafki . I wyszłam na przystanek autobus przyjechał wykupiłam bilet i pojechałam . Usiadłam, czekały mnie około 4 godziny jazdy z paroma przystankami . Wyjęłam książkę ojca i zaczęłam czytać . Droga szybko przeminęła a ja zdążyłam wszystko przeczytać .
Miasteczko gdzie mieszka moja babcia tak naprawdę to było spore miasto sklepy kluby ale okolica gdzie mieszkała babcia była spokojna i miła , pamiętam jak bawiłam się z chłopcem o dwa lata starszym ode mnie ,podobno wyprowadził się w wieku szesnastu lat i rzadko wracał .
Zaszłam do okolicy gdzie stał domek mały ale za to piękny kwiaty czerwona zawszę opielone.
Zaszłam pod drzwi z walizką , zapukałam nic drugi raz usłyszałam kroki otworzył mi wuj Edward , którego nie widziałam z 10 lat bo wyjechał za granice w poszukiwaniu pracy :
-Słucham w czym mogę pani pomóc ???-Zapytał całkiem poważnie a potem spojrzał na moją szyję .
-Lore córka twojej jedynej siostry , twoja chrześniaczka .
-Boże Lo jak miło cię widzieć ile to lat .
-Mało ważne babcia jest , mam mały problem .
-Tak jest .
Weszłam do środka od lat nic nie zmieniane ,babcie też widziałam dwa lata temu . Ale wyszła moja kochana mała i posiwiała ale kochana :
-Moje słoneczko jak ja cię dawno nie widziałam , co cię tu sprowadzam .
-Mam mały problem mama zniknęła a ja wiem że ty wiesz .-pokazałam głową na naszyjnik .
-Moje słoneczko ty wiesz???
-No tak . - usiadłam na fotelu a ona koło mnie
-Wuj Edward też jest czarodziejem nasza cała rodzina jest . Ale ty kochanie to jesteś najsilniejsza wiesz o tym .
-Tak ale nie mogę już mnie ścigają , jeden mnie szuka wyjątkowo upierdliwe stworzenie .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz