Translate

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Lore 12

To była ostatnia moja przesiadka do następnego pociągu , teraz już prosta droga do celu w końcu uciekłam  postanowiłam jeszcze zadzwonić do  babci .Rozmawiałam z nią z pół godziny , potem ruszyliśmy . Rozpierała mnie radość ale w środku miałam nutkę tęsknoty , pamiętałam dzień gdy ustałam pod babci drzwiami , uczucie szczęścia gd po tak wielu latach zobaczyłam babcie .

Jechałam już godzinę gdy jakiś facet przez radio powiedziała że się zbliżamy do miasta byłam taka szczęśliwa przepełniała mnie radość w końcu będę samodzielna i nie będę się martwić tym że ktoś mnie złapie
 Dalej jechałam autobusem do miasta , niewiele osób jechało może dlatego że miasto nie jest tym najbardziej wspaniałym i znanym ale to dlatego je wybrałam .Podróż okazała się bardzo spokojna , krajobrazy były cudowna ,ale chyba tylko dla mnie bo kobieta która siedziała obok nie była zachwycona podróżą cały czas się dopytywała o czas . Gdy w końcu dotarłam kierowałam się na północ miasta i  wypatrywałam ulicy na której znajdowała się blok w którym miałam mieszkać . Mięło jakieś 20 minut i znalazłam cel .Mieszkanie znajdowało się na drugim piętrze i było sporę widać było że niedawno prowadzono remont , jeden pokój z łóżkiem małżeńskie szafa i mała komoda , szafka nocna . Łazienka nie była nadzwyczajna umywalka z szafką nad nią lustro , prysznic i jeszcze pralka którą przetransportowano jakiś tydzień temu . Salon połączony z kuchnią też wyposażoną w całości .

Następnego dnia byłam już rozpakowana , wyszłam do kiosku obok po gazety , postanowiłam się nie obijać i znaleźć pracę z moim wykształceniem mogłam wszędzie pracować . Zobaczyłam ciekawe ogłoszenie, które bardzo przyciągnęło moją uwagę :
Szukany DJ klub "Czerń i Biel " , nie ważna płeć , podrzucać płytki z bitami ... "

Od zawszę marzyłam o takiej pracy parę własnych bitów zrobiłam jako nastolatka , tylko teraz potrzeba by było je odświeżyć .
Tak więc zabrałam się do pracy wiadomo było że trzeba zrobić to jak najszybciej.  Na wieczór 13 kawałków było zrobione i przegrane na płytki teraz zostało tylko je podrzucić . Wybiegłam z mieszkania i jak najprędzej biegłam na autobus . W jakieś 30 minut byłam przed klubem , ale moje serce podpowiadało mi że coś jest nie tak , nazwa klubu była dziwnie dla mnie znajoma i przypomniał mi się chłopak z pociągu i jego kawałek , oraz moja książka i opowieść matki .W głębi duszy czułam że to niebezpieczne . Nie weszłam i przyrzekłam że nie wrócę , nagle zobaczyłam chłopaka z pociągu, który biegł w moją stronę zaczęłam uciekać, gdy moja torba spadła na chodnik , zaczęłam zbierać rzeczy  ale chłopak był coraz bliżej zabrał z grubsza i uciekłam .
Wróciłam do mieszkania gdzie zobaczyłam że nie mam koperty z płytami . Miałam nadzieje że on mnie nie znajdzie wiedziałam że już wpakowałam się w kłopoty .

Rano obudził mnie telefon ,z niechęcią zwlokłam się z łóżka i poszłam odebrać :
-Halo . -powiedziałam zmęczonym , zaspanym głosem
-Witam czy rozmawiam z panią Lorensją ?-Zapytała kobieta .
-Przy telefonie , z kim mam przyjemność ?
-Jestem menadżerką klubu "Czerń i Biel " dostaliśmy pani płytki i chciałam pani zaproponować posadę w naszym klubie .
-Nie dziękuje już się rozmyśliłam ale bardzo dziękuje za telefon .
-Może pani przemyśli i spotkamy się na kawie . ?
-Nie naprawdę dziękuje żegnam .
Zakończyłam rozmowę ale wiedziałam że na tym się nie skończy .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz