-Po jakiego groma tu jesteś ??
-Chcę walczyć o dziecko .
-Jak niby ?
-Pójdę do sądu .
-I co im powiesz , że zgwałciłeś mnie i przez to masz dziecko .
-Tak .. - powiedział z niepewnością .
-A ja powiem że nie interesowałeś się mną ani razu nie przyszedłeś.
-Nie wiedziałem ..!!!-krzykną i wstał .
-Opanuj emocje ja tu dziecko karmie . - usiadł - I to cię nie usprawiedliwia . Zostawiłeś mnie w stanie krytycznym . Nie chce aby moje dziecko cię znało , nie chcę aby się dowiedziało o tym że było przypadkiem .
-A co mu powiesz o ojcu ??
-Że kochałam go ale nasze drogi się rozeszły . - łzy zaczęły mi płynąć z oczu .
-Ale ...
-Nie ma ale Alan zapomnij o nas proszę , czy ja cię kochałam bardzo , ty mnie zdradziłeś , potem zgwałciłeś i nie tłumacz się tym że pijany byłeś . Wyjdź .
-Nie przestanę walczyć .
-Może powinieneś , a teraz wyjdź .
-Ale proszę ...
-Nie wyjdź .
2 dni później
Ogarnęłam dom , postanowiłam już wracać do domu miałam szkołę więc musiałam wrócić . Strasznie się czułam po rozmowie z Alanem ale niestety nie mogłam pozwolić na to by spotkał się z synem , nie chodziło mi o to co mi zrobił ale bałam się o małego o jego bezpieczeństwo .
Po godzinie jazdy byłam już na miejscu , sprawdziłam pocztę i w końcu dostałam upragnioną odpowiedz ,mam prace co prawda na etap wieczorne i najważniejsze mogę zabierać mojego kochanego chłopczyka do pracy . Będę pracowała w małej kawiarence jako opiekunka czyli będę miała swoje dziecko i pomagać przy innych . Zaszłam do mieszkania , nakarmiłam kochanego Leonka i położyłam go spać , a sama usiadłam do książek , nastawiłam budzik na wcześniejszą porę aby się wyrobić . Spakowałam książki do plecaka spakowałam torbę małego . Po prysznicu położyłam się do łóżka po całym dniu byłam wykończona . Oczywiście obudziłam się w środku nocy przez mojego synka który płakał całą noc bo miał kolkę na szczęście po lekach zasną spokojnie . Niestety rano byłam zmęczona ale udało mi się wszystko przygotować . Ubrałam Leonka w kurteczkę i wsadziłam małego do fotelika chwyciłam klucze do domu i samochodu , i wyszłam z domu .
Do szkoły dojechałam bardzo szybko zaniosłam małego do żłobka a sama poszłam na lekcje , Pół odziny później przyszła do mnie jedna z oieunek i powiedziała że mój synek ma gorączkę i strasznie płacze .
2 godziny już siedzę i czekam na wyniki .
-Pani synek ma po prostu ostre przeziębienie i powinien u nas zostać około tydzień aż nie będziemy pewni że będzie z nim wszystko dobrze .
-Czy może mi pan zaświadczyć że będzie z nim wszystko dobrze ?
-Jak najlepiej to zwykłe przeziębienie zaszczepimy go i będzie dobrze .
-Ma pani książeczka zdrowia??
- Tak proszę . -podałam mu książeczkę ,którą mam zawsze przy sobie . - A czy mogę tu zarejerestrować mojego synka bo mieszkam tu no i pan rozumie .
-Tak dobrze .
-A przepraszam muszę do pracy ale tak nie chcę go zostawiać ... - spojrzałam na łóżeczko gdzie leżał mój synek .
-A ojciec ??
Na samą o nim myśl zaczęły mi lecieć łzy .
-Jestem samotną matką ,ojca nie ma i nie będzie .
-Ale ojciec mi jest potrzebny .
-Panie doktorze ja zostałam .. .zo... zgwałcona . To małe maleństwo jest owocem gwałtu , byłam w szpitalu leżałam tam dzień a potem wypisałam się na własne żądanie , lekarka wiedziała policjantka przeze mnie poproszona nie zgłosiła . Miałam na początku oddać dziecko ale postanowiłam je wychować .
-Przepraszam bardzo mi przykro .
-Mam do pana jedną sprawę proszę przekazać personelowi że tylko ja mam prawo wiedzieć o stanie zdrowia dziecka i nikogo z zewnątrz nie wpuszczać , jego ojciec ma na imię Alan i nie chcę aby się do niego zbliżał .
-Oczywiście .
-A teraz muszę iść do pracy jeszcze dziś tu będę .
-Do widzenia .
Wyszłam już za nim tęskniłam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz