Translate

sobota, 26 marca 2016

Epilog .Lore and Stefan

Miesiąc później
Mój ukochany chłopak właśnie zabrał mnie na noc spadających gwiazd , siedzimy sobie w ciszy wśród innych par , moje problemy z mocą , zniknęły dzięki wsparciu mojego przyjaciela Leona z którym bardzo dobrze mi się rozmawia oraz dzięki mojemu chłopakowi Stefanowi . Mojego ojca nie widziałam od ostatniego spotkania po którym mnie zostawił , a prześladowca nie daje żadnych niepokojących znaków . Mama pisze listy które czytam nawet po 6 razy ze względu na to że jej mi brakuje. Jedno zdanie  , które zawsze ląduje na końcu listu daje mi nadzieje że ją jeszcze ujrzę :"Niedługo się zobaczymy . Mama " . Cieszę się z tego że mam przyjaciół i chłopaka , który jest moją podporą .
Z moich rozmyślań wyrywa mnie chłopak , nawet nie zauważyłam kiedy z oczu zaczynały mi lecieć łzy .
-Kochanie , okey ??
-Tak , tak .
-O czym myślałaś ?
-O tym że zostałeś w moim życiu naprawdę kimś ważnym , i że bez ciebie nie mogłabym żyć .
-Kochanie mam do ciebie jedną ważną sprawę .
-Tak ? -bałam się nagle spoważniał a jego wzrok stała się pusty , dał mi swoją rękę i kazał mi wstać , wszyscy nagle zwrócili na nas wzrok. . Jak ja się bałam , moje serce biło 2 razy szybciej.
-Kochanie bo wiesz ...
-No przestań i to powiedz .
-Zostań moją żoną Lorensjo .
-Co ???
-Tak kocham cię i nie zamierzam czekać na coś co może nas rozdzielić , chcę z tobą być na wieki .
-Ja ..
-Powiedz czy się zgadzasz ,.
Dookoła ludzie patrzyli na nas i oczekiwali odpowiedzi .
-Oczywiście że tak , będę  twoją żoną .
Dookoła brawa a chłopak wręczył mi piękny pierścionek z diamentem w kształcie serduszka . Wziął na rękę i zaczął całować .

2 miesiące później .
Czekam aż ksiądz da znać że mogę iść , wychodzę za mąż , nie mogę w to uwierzyć tam przed ołtarzem czeka mój wybranek , szkoda tylko że ojca tu nie ma . Naglę ktoś łapie mnie za rękę ,wysoki mężczyzna w garniturze , mój ojciec . :
-Przepraszam za spóźnienie , ale no ślubu mojej córki nie mogę przegapić .
-Ale skąd ..
-Myślałaś że cię nie obserwuje szczeże miałam nadziej że twój chłopak wymyśli lepsze zaręczyny ale jakoś przeżyje . Choć już .
Kiedy wyznaliśmy sobie te TAK , wyszłam z kościoła z moim mężem .
Tańczyłam w białej sukni na środku plaży gdzie odbywało się przyjęcie tak jak sobie wymarzyłam .
Gdy poszłam się czegoś napić z moim ukochanym podszedł ojciec :
-Ktoś na ciebie czeka ,i pokazał w stronę gdzie stał ktoś kogo mi brakowało , moja mama .Biegłam przez całą sale i wpadłam w jej ramiona , płakałam
-Mamusiu , żyjesz , tęskniłam ...mmamo..
-Kochan..e ja te..ż teee.niskniłam .
Popatrzyłam w te zapłakane oczy mamy , które śniły co noc . Moja mama była tu i siedziała razem ze mną przy stole . W końcu podszedł do nas  mój ukochany Stefan . :
-Mamo oto mój wybranek .
-Witam panią .
-Tak mam nadzieje że jej nie skrzywdzisz ,
-Nigdy .
I moje wesele przeminęło jak bajka w końcu cała rodzina.

3 lata później .
Na świat dziś przyszła moje ukochana myszka , zostałam szczęśliwą mamą , A Stefan tatą , w moich ramionach trzymam małą Alex , nie wiemy kim ona zostanie , może będzie miała moce po mnie , a może po nim , albo będzie całkiem kim innym , ale teraz to  nie ważne , na razie chcę aby jej dzieciństwo było normalne .

















Kochani więc to koniec , tego opowiadania mam szczerą nadzije że wam się spodobało czekam na komentarze :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz