-Wiecie kawiarenka może się rozpaść ja pójdę , ty Stefan zostajesz tu z nią nie może być sama . Pa mała .
-Ale ...
-Zostanę . - Powiedział Stefan , a ja spojrzałam , on za to to zobaczył i tylko się uśmiechną .
Oglądaliśmy telewizję aż w końcu mój brzuszek zaburczał , zaś Stefan który był wpatrzony w telewizor zaczął się śmiać . Zaczerwieniłam się .
-Może pójdziemy coś zjeść .
-Pizzeria za rogiem .?
-Zgadzam się ! -Uśmiechnęłam się i w podskokach poszłam do kuchni po torbę założyłam buty i wyszliśmy .
Zamówiliśmy dużą z wieloma dodatkami , zjedliśmy całą plus jeszcze wypiliśmy butelkę coli .
Potem poszliśmy na spacer .
-Wiesz co ??
-Co ?
-Od razu wiedziałem że jesteś niezwykła .
- Tak ??
-Tak ,twoje oczy miły w sobie błysk , wtedy gdy wszedłem do twojego przedziału a ty czytałaś , zakochałem się , wiem to głupie ale musiałem ci to powiedzieć bo nie mogę tego ukrywać .
Odwróciłam się i popatrzyłam na niego , podobał mi się niewyobrażalnie był cudowny , ale czy teraz miało to jakiś sens . Ale nie mogłam się powstrzymać podeszłam do niego i go zaczęłam namiętnie całować , on to odwzajemnił , nie wiedziałam czy nam wyjdzie ale ja go kocham .
On oderwał się od niej i popatrzył w oczy , prosto w oczy .
-Nie opuszczaj teraz mnie .
-Nigdy .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz