Budzę się ale nie jestem sobą , czuję to . Podchodzę do lustra , moje włosy są jakie były , nogi , sylwetka , ok .Ale widzę co jest nie tak moje oczy , są po pół innych kolorów . połowa górna była biała , ale druga była już czarna , moja źrenica miła kolor brązu .
Bałam się iść do pracy , chłopaki nie wiedzieli o ojcu z czarną magią i że to jeden z buntowników , co ja miałam zrobić . Wyszłam szybko kupić soczewki po drodze złapałam okulary przeciw słoneczne i wyszłam .
Po zakupie szybko weszłam do restauracji , i poszłam do łazienki i szybko je założyłam , czułam się źle męczyły mnie myśli co chłopaki zrobią kiedy się dowiedzą , jestem inna jestem też tą złą . W pełni czarownicą , pół czarną pół białą . Ojciec , który mnie spłodził był jednym z tych najsilniejszych . Bałam się jaką magią teraz mogę władać , ona i tak byłam silna , a teraz jaka będę .
Ojciec był u mnie wczoraj a teraz zostawił mnie samą sobie .
Byłam przed kawiarnią , bałam się tam wejść. Ostatni raz w lusterko , dobra wyglądam normalnie .
Weszłam Leon stał za ladą i spiorunował mnie wzrokiem ,później podszedł :
-Gdzie byłaś .
-A no sorki zaspałam .
-Mam nadzieje że okej wszystko , szefa nie ma więc masz szczęście , a teraz do pracy mamy tłumy .
-Już już !!
Praca szła jak po maśle aż do pewnego momentu .W drzwiach staną mój prześladowca , którego miałam nadzieje że pożegnałam , ale on tam stał , miałam nadzieje że mnie nie pozna bo się przecież zmieniłam.
Podeszłam do niego nie patrząc w jego oczy .:
-Co dla pana .?
Spojrzał na mnie ,ale wiedziałam nie poznał mnie.
-Ja no może kawę .
-Sypana , rozpuszczalna , capucino late ??
-Po proszę rozpuszczalną z mlekiem .
-Ciasto czy coś jeszcze ??
-Nie na razie dziękuje .
Podeszłam podałam karteczkę z zamówieniem Leonowi , nie powiedziałam mu o gościu miałam nadzieje że się pozbędę go na zawszę .
Gdy brałam tacę , zobaczyłam na moim nadgarstku tatuaż , była to strzała i kółko . Zakryłam to szybko rękawem i poszłam z zamówieniem , mężczyzna wpatrywał się w okno , podałam mu jego zamówienie , ale on mnie zatrzymał :
-Przepraszam czy może pani nie widziała tej dziewczyny . ?
Pokazał moje zdjęcie dnia kiedy wychodziłam z domu , mojego domu . Nie dałam poznać po sobie zaskoczenia .
-Nie niestety , a pan jej szuka .
-Tak , od bardzo dawna jej szukam .
-Zakochał się pan ??
Powiedziałam żartem .
-Nie , nie -roześmiał się -Po prostu potrzebna mi jest ,
-Niestety nie mogę panu pomóc .
-No dobrze , dziękuje . A ma na imię Lore .
I wtedy moje serce podskoczyło bo Leon zawołał na głos .
-Lore podejdź tu .
Prześladowca przypatrzył się mi i uśmiechną się szyderczo :
-Mam cię ,
Zaczęłam uciekać on za mną , wybiegłam z kawierenki moje serce biło 10 razy szybciej , bałam się jejku jak ja się bałam . Park byłam w parku jak na złość nikogo więcej nie było , a tamten siedział mi na ogonię .
W końcu co woda nie miałam jak ominąć co ja mam zrobić ustałam :
-Szukałem cię nieźle się ukryłaś . Szukałem cię tam gdzie twoi krewni się znajdują .
-Pewnie nie ma tego wiele nie znam za bardzo mojej rodzinki .
-Fakt , ale ja szukałem .
-No i teraz co . ?
-Zabieram cię do bazy .
-Wstąpiłam w buntowników .
-A czy oni wiedzą o tobie , o twojej silę ?
-Ty też zbyt wiele nie wiesz .
I wtedy usłyszałam krzyki .
-ZOSTAW JĄ !!
Leon i Stefan . Walka się zaczęła , on był silniejszy , ja trzymałam się z boku , naglę Stefan został obity o skałę , Leon tak samo , moje nerwy nie wytrzymały i naglę wielka fala ogromna odepchnęła napastnika na skałę , padł ja osunęłam się lekko . Ale szybko wstałam i podeszłam do niego szybko i szepnęłam w jego ucho :
-Nie złapiesz mnie jestem już pełną więc uważaj .
Następnie podbiegłam do Leona miał ranę na głowie nie odpowiadał . Przytknęłam mu rękę do rany a ta zaczęła się zrastać , byłam przerażona , ale na szczęście on się budził .
Potem podeszłam do Stefana on był przytomny i nic mu nie było .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz