Z wszystkimi było już okey , chłopaki byli u mnie, Leon odzyskał przytomność , Stefan tam podziałał , swoim Hokus Pokus . O nic się nie pytali , zostawiłam im wody a potem wyszłam do kawiarni , ktoś musiał coś tam zadziałać , przecież szef był pewnie zdesperowany , dzisiaj były tłumy .
Wróciłam po pracy , zastałam tamtych na kanapie coś oglądających w telewizji , poszłam do kuchni, po kawę i coś do jedzenia , w pracy nie miałam czasu . Soczewki mnie uwierały w oczy już za długo je miałam nie wiedziałam czy wytrzymam .
Siedziałam tak jeszcze dwie godziny , potem Leon oznajmił że juz wszystko spoko i mogą wracać . Wyszli , poleciałam jak najszybciej do łazienki i zdjęłam soczewki , oczy mnie piekły , ale ich kolor nie dawał tego okazać .Wyszłam z toalety , miałam już zamykać drzwi gdy nagle do pokoju wparowali bracia :
-Zapomniałem kur....-Nie dokończył spojrzał prosto w moje oczy , moje niezwykłe oczy .
"Cholera " tylko tyle pomyślałam , nie wiedziałam zupełnie , nie wiedziałam co robić . Stefan stał i się patrzył Leon wszedł dopiero i też tak samo .
-Kim jesteś ???Czym ??? -Spytał chłopak , to mnie uraziło jak mógł tak to ująć "Czym ??" przecież to nie moja wina .
-Wyjaśnię ... - ale nie wiedziałam on patrzył na mnie , ale nie z czułością podziwem , tylko ze strachem .
-Okłamałaś nas .
-Nie nie okłamałam , nie powiedziałam całej prawdy , cała prawda jest taka że dawno powinnam nie żyć , że nie powinnam się urodzić .
-Jak to .. O czym mówisz ???- krzyczał , ale nie dziwiłam mu się .
-Jestem pół biała a pół czarna . ! -Krzyknęłam , a potem usiadłam na kanapę i zaczęłam płakać , Znów to samo znów opowiadanie o przeszłości , wspomnienia i to co musiałam zostawić aby być bezpieczną , aby pozostać żywą .
-Moja mama byłą białą czarownicą , a mój ojciec jak tak mogę go nazwać pochodził z czarnej strony , uciekli , kochali się pragnęli być razem . Zamieszkali daleko od wszystkich , kiedy mama zaszła w ciąże , ona od początku wiedziała kim będę, jaka będę . Urodziła mnie a on uciekł . Mama nie wychowywała , nie mówiła nigdy o mocy . W moje 16 urodziny moc się ujawniła , ale nie cała .
-Jak to nie cała ??
-Daj mi skończyć .
-Dobra .
-Mama wtedy mi to powiedziała , potem sama zniknęła , niby na delegacje . Ale po tygodniu nie wróciła , Potem pojawił się ten mój prześladowca , a potem ojciec . Ja uciekłam do babci i wuja jedynej mojej rodziny .A potem po mojej 18 przybyłam tu , wczoraj był tu mój ojciec powiedział mi że objawia się moja druga połowa mocy . Jestem oficjalnie pół białą a pół czarą czarownicą .
-Dlaczego nam nie powiedzialaś byśmy spróbowali cię jakoś przygotować .
-Nie mogliście by , w między czasie mieszkania tu , znalazłam wiele wiadomości , dostałam się do ksiąg i legent sprzed lat . Tylko raz była taka jak ja , połowiczna , została zabita bo była najsilniejszą i nie wiedziano jaka silną ma moc . Od wtedy skończyło się bano się . Wtedy właśnie zostało wszystko podzielone , osądzono że takich powinno się zabijać . Jestem niebezpieczna ...
-Nie ważne , ale ty możesz to zakończyć ,możesz zakończyć cierpienie , my cię wesprzmy jestes teraz tą co jest wstanie nas poprowadzić .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz